Ceny Gali mocno w dół. Sadownik apeluje: Nie oddawajmy jabłek za bezcen
Ceny Gali budzą coraz większe emocje wśród sadowników. W związku z pojawiającymi się niskimi ofertami skupu jeden z producentów wystosował apel do kolegów z branży, aby nie podejmowali pochopnych decyzji o sprzedaży i przed oddaniem owoców sprawdzali ceny u kilku odbiorców.
Autor wpisu podkreśla, że skala obecnych obniżek budzi pytania o ich przyczyny. Jego zdaniem trudno uzasadnić tak mocne obniżanie cen Gali sytuacją gospodarstw i kosztami produkcji, a także nagłą zmianą wartości tej odmiany na rynkach światowych.
„Nie odstawiajmy Gali za wszelką cenę”
W apelu skierowanym do sadowników pojawia się przede wszystkim wezwanie do większej ostrożności przy sprzedaży.
- Nie panikujmy i nie sprzedawajmy za wszelką cenę - apeluje autor wpisu.
Jego zdaniem przed oddaniem kolejnej partii owoców warto sprawdzić ceny w kilku podmiotach i dokładnie przeanalizować otrzymywane propozycje. Chodzi przede wszystkim o to, aby sami producenci nie przyczyniali się do dalszego obniżania poziomu cen, akceptując każdą dostępną ofertę.
Co z Galą przetrzymywaną z poprzedniego sezonu?
Wpis zwraca również uwagę na decyzje części podmiotów z poprzedniego sezonu. Niektórzy odbiorcy mieli zdecydować się na przechowywanie Gali i innych odmian z nadzieją na późniejszy wzrost cen. Według autora apelu nie wszystkie takie decyzje zakończyły się sukcesem.
W związku z tym pojawia się pytanie, czy obecna presja cenowa nie jest częściowo związana z próbą odrobienia wcześniejszych strat.
To jednak pozostaje oceną autora wpisu i wymagałoby potwierdzenia danymi dotyczącymi konkretnych podmiotów oraz ich wyników z poprzedniego sezonu.
Sadownicy powinni sprawdzać odbiorców
W apelu pojawia się także drugi, bardzo istotny wątek - bezpieczeństwo transakcji.
Autor zwraca uwagę, że przed przekazaniem owoców warto nie tylko porównać ceny, ale również sprawdzić wiarygodność finansową odbiorcy. Wskazuje przy tym na podmioty, które w ostatnim czasie miały mocniej inwestować poza branżą, m.in. w sektorze deweloperskim.
Wpis przypomina również o problemach z terminowością płatności, które - według jego autora - miały pojawiać się już w poprzednim sezonie.
Dlatego przy wyborze odbiorcy sama cena nie powinna być jedynym kryterium. Znaczenie ma również to, czy firma ma stabilną sytuację finansową i wywiązuje się terminowo ze swoich zobowiązań.
„Jeżeli będziemy działać razem, będziemy mieli większą siłę”
Autor apelu przekonuje, że rozdrobnienie producentów ogranicza ich możliwości negocjacyjne. Jego zdaniem sytuacja wygląda inaczej, gdy sadownicy mają informacje o cenach z kilku podmiotów i nie decydują się automatycznie na sprzedaż pierwszemu oferentowi.
- Jeżeli będziemy działać osobno, łatwo będzie nas rozgrywać. Jeżeli będziemy działać razem, będziemy mieli większą siłę negocjacyjną - czytamy we wpisie.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Niskie ceny skupu i wysokie marże marketów. Morawiecki zapowiada zmiany
- Ukraina zwiększa eksport mrożonych malin. Polska wśród głównych odbiorców
- Deszcz, mgły i lokalne burze. Taką pogodę przyniesie nowy tydzień
- Ekwador sprawdza polskie jabłka. Czy otworzy się nowy rynek eksportowy?
- Nowe zasady ubezpieczania upraw. Rolnicy mogą zapłacić mniej za polisę
- Eksport jabłek rośnie. Czy to dobry prognostyk na nowy sezon?
- Jabłka przemysłowe po 50 groszy. Posłanka pyta o działania UOKiK


Komentarze