Kolejne obniżki cen jabłek przemysłowych? Skupujący: „Nie ma do tego podstaw”
Kontraktorzy przetwórni dostają kolejne SMS-y o możliwych obniżkach cen jabłek przemysłowych. Jednocześnie w części skupów słyszymy, że z zakupem surowca wcale nie jest łatwo. Czy zapowiedzi spadków mają zmobilizować sadowników do szybszego dostarczania jabłek?
Skupujący dostają niepokojące SMS-y
Do naszej redakcji dotarły informacje o komunikatach, które jedna z przetwórni regularnie wysyła swoim kontraktorom. Jak wynika z przekazanych nam wiadomości, SMS-y dotyczące cen pojawiają się praktycznie codziennie, a czasem nawet dwa razy w ciągu dnia.
Wśród komunikatów znajdują się m.in.: „Możliwa obniżka cen” oraz „UWAGA! Możliwe codzienne kolejne obniżki cen”.
Sprawdziliśmy, co dzieje się w skupach
Postanowiliśmy zweryfikować te sygnały, dzwoniąc do kilku skupów. Część pośredników potwierdza, że ceny spadają i możliwe są kolejne obniżki. Jednak pojawiły się też zupełnie inne głosy.
– Skąd te obniżki, skoro nie ma towaru? Jest problem z zakupem – usłyszeliśmy od jednego ze skupujących.
Zdaniem tego skupującego presja związana z zapowiedziami kolejnych obniżek może mieć konkretny cel – zmobilizować sadowników do dostarczenia większej ilości towaru.
Podobne stanowisko przedstawił również inny skupujący. Jego zdaniem obecnie nie ma wyraźnych podstaw do dalszego obniżania cen, szczególnie jeśli skupy mają trudności z pozyskaniem odpowiedniej ilości surowca.
Ile obecnie kosztuje jabłko przemysłowe?
W kilku sprawdzonych przez nas skupach za tegoroczne jabłka przemysłowe oferowano 62–64 gr/kg, w zależności od ilości dostarczonego towaru. Za jabłka z ubiegłego sezonu stawki wynosiły około 58–60 gr/kg.
Sadownik: „To przeciąganie liny”
Jeden z sadowników, z którym rozmawialiśmy, określa obecną sytuację jako „przeciąganie liny”. W jego ocenie zapowiedzi, a nawet realne obniżki cen, mogą służyć wywieraniu presji na producentów i skłonieniu ich do sprzedaży.
– Czyli przeciąganie liny: zapowiedzi albo i realne obniżki, aby wystraszyć ludzi i skłonić do sprzedaży – komentuje.
Na rynku pojawiają się więc obecnie dwa różne sygnały. Z jednej strony kontraktorzy otrzymują informacje o możliwych kolejnych obniżkach, z drugiej – część skupujących wskazuje, że problemem wcale nie jest nadmiar jabłek, ale ich zakup.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Brakuje owoców do przetwórstwa. Słabe zbiory mocno podbijają ceny
- Wsparcie na OZE i efektywność energetyczną. Rolnicy mogą dostać nawet 1,7 mln zł
- Dopłaty do nawozów i paliwa. Rolnicy mają czas do 23 października
- Minister Krajewski: nie zwalniamy tempa. Miliony złotych na wsparcie rolników
- Te szkodniki przezimują w truskawce. Co zrobić jesienią, żeby nie zaatakowały wiosną?
- Polskie jabłka bliżej rynku Ekwadoru?
- Jeszcze 24°C, potem gwałtowne ochłodzenie i deszcz. Nad Polskę nadciąga zmiana pogody


Komentarze
A ja z hektara zebrałem 4 wiadra - tak mnie wiosna na urządziła.
Przemysl teraz sprzedaje się na wiosnę
Przemysl pogradowy ląduje w komorach bo ni ma japka
Co roku ta sama bajka..
Ziemia się zakwasi, kredyt, wesele córki, drofie paliwo, sąsiad pęk UE że śmiechu, brak skrzyń i chlodni
Trzeba zbierać i sypac be względu na cenę
Sadownictwo to stan umyslu co pokazał rok 2018...
Nie szanujecie siebie i swojej pracy..myślicie, że ktoś inny będzie was szanować???
To nie jest tak , będą dostarczać bo jabłko przemysłowe i tak sprzedadzą na skup . Problem jest w czymś innym , zakłady wywierają presję żeby więcej surowca spływało , a tego surowca po prostu nie ma w takich ilościach jakie by sobie przetwórcy wymarzyli. Można toczyć spór , ale "z goowna bata nie ukręcisz" . Jest zdecydowanie mniej jabłka niż w ubiegłym roku i choćby przetwórcy najbardziej wysublimowane metody nacisku stosowali to zaklinanie rzeczywistości niczego nie zmieni.