Plantator apeluje do przetwórców, by nie podejmowali prób zmowy cenowej

W przededniu rozpoczęcia sezonu skupu malin, plantator malin z okolic Opola Lubelskiego wystosował apel do przetwórców, by nie podejmowali prób zmowy cenowej. Zwrócił się też do plantatorów, by potrafili się zjednoczyć i w razie potrzeby przetrzymali owoce, by pokazali, że również potrafią być zorganizowani.

– Jestem producentem malin z okolic Opola Lubelskiego i dzisiaj z taką nietypową sprawą zwracam się do przetwórców, którzy zajmują się kupnem malin przemysłowych. Jutro mamy sobotę, startuje więc sezon skupu malin, jutro oficjalnie poznamy ceny. Bardzo dużo mówi się o tym, że przetwórcy próbują się jeszcze przed jutrzejszym dniem naradzić, zmówić, ustalić ceny po swojemu. Oni wiedzą, że te ceny za maliny nie będą małe, na pewno będą podejmowane próby zmowy cenowej i stąd mój apel: Drodzy przetwórcy (...) malina letnia ma poważne problemy z dostępnością składników, jest susza, jest od dawna niespotykana susza. My plantatorzy borykamy się cały czas z zanikającymi plantacjami malin, kondycja malin letnich w moim rejonie, w którym maliny uprawiam, czyli jest to Powiśle Lubelskie, ale również w innych rejonach Lubelszczyzny, nie jest dobra. Kondycja malin jest bardzo zła. Plantacje nikną w oczach, na pewno, drodzy przetwórcy jeździliście, obserwowaliście plantacje ze swoich samochodów. W okolicach Urzędowa, w powiecie kraśnickim, w największym zagłębiu produkcyjnym malin, sytuacja również jest zła. Plantacje letnie usychają, liście robią się żółte pomimo tego, że my próbujemy ratować te nasze plantacje, to niestety, ale te plantacje z każdym dniem są coraz gorsze…

– Z tego miejsca chciałbym zaapelować do was przetwórcy: nie próbujcie ustalać ceny po swojemu, bo sezon i tak zweryfikuję wasze ceny.

– Cena jaką się słyszy, że to może być 15 zł, może być 18 zł za kilogram i tak nie odzwierciedli tych strat, które codziennie są coraz większe. Plantacje zamierają, plantacje są w bardzo złym stanie. (..) Moja plantacja pomimo tego, że wkładam w to całe swoje serce, całe swoje siły z dnia na dzień wygląda coraz gorzej... Dlatego apeluję do was drodzy przetwórcy, abyście nie podejmowali prób zmowy cenowej, nie jest to dobre rozwiązanie w tym sezonie.

– Malina letnia w poprzednich sezonach miała lepszy wigor, miała lepszą kondycję. Mogliście takie próby podejmować, ale uwierzcie mi drodzy przetwórcy, że wy w tym roku będziecie walczyć o każdy kilogram malin letnich, to będzie walka. Malina letnia nie będzie trwała, tak jak co roku, do końca lipca, do połowy sierpnia, przerwa między maliną letnią, a jesienną w tym roku będzie zdecydowanie dłuższa. Według mnie może to być nawet około trzech tygodni, także wy nie próbujcie się zmawiać, tylko próbujcie zakupić swój towar, bo później może być już za późno. Owszem, możecie sobie pomyśleć nie kupimy letniej mamy jeszcze malinę jesienną. (…) W wielu lokalizacjach również jest problem z maliną jesienną.  Malina jesienna jest niewyrośnięta, ma bardzo słaby wigor, wchodzi zamieranie pędów, krzewy się naprawdę w zeszłym roku wysiliły, zimna wiosna, przymrozki wiosenne doprowadziły do tego, że kondycja maliny jesiennej nie jest najlepsza. Do tego nadchodzą upały, w przyszłym tygodniu prognozowane jest nawet ponad 30 stopni, wigor maliny na pewno się pogorszy, to nie będzie tak wyglądać. Nawet teraz już obserwuję podsychające liście, upały które nadejdą nie wpłyną pozytywnie na to, że ta malina będzie lepsza, ona z każdym dniem będzie coraz gorsza.  Przed nami jeszcze różne możliwości: nawałnice, burze, grad. Stąd mój apel.

– Apeluję do was przetwórcy, o to żebyście nie podejmowali prób zmów cenowych. Wiem, że rozmowy albo już trwały wczoraj albo będą trwały dzisiaj, dlatego stosuję ten apel również dla was plantatorzy, o to abyście szanowali swoją pracę, abyście się nie wygłupiali, nie wychodzili przed szereg. Powinniśmy się trzymać razem, drodzy plantatorzy, również my. Patrząc na to jak przetwórcy się organizują, również was do tego zachęcam. Jeżeli oni będą próbowali te ceny zaniżać to my, malina to nie jest papier, to nie jest lód, który się rozpuści, przytrzymajmy tę malinę. Pokażmy, że i my również możemy się zorganizować, dlatego apel również do nas, drodzy plantatorzy, abyśmy nie dali się wciągnąć w tą gierkę, która na pewno w tym sezonie będzie podejmowana. Nie raz będzie podejmowana próba zmów cenowych, dlatego i my plantatorzy powinniśmy potrafić się zjednoczyć, przytrzymać towar, pokazać, że my również potrafimy być zorganizowani.

– Jeżeli my będziemy mieć towar, to wy zarobicie drodzy przetwórcy, jeżeli my nie będziemy mieć towaru, to niestety, ale z Ukrainy go nie ściągniecie. (…) Uwierzcie mi, że Ukraina nie posiada tyle malin abyśmy, my producenci z Polski, byli zagrożeni towarem z Ukrainy, tam nie ma malin tyle, także my nie dajmy się wciągnąć w te gierki, w propagandowe hasła, że jeśli nie kupicie malin w Polsce, to kupicie w Ukrainie. Nie, to w tym roku Wam się nie uda. Także szanujmy się, stąd ten apel abyśmy się szanowali. My będziemy mieć towar to i wy zarobicie, ale niestety u nas w tym roku z towarem może być problem…

Łukasz Cielma, plantator z okolic Opola Lubelskiego

Powiązane artykuły

Ceny skupu malin w dół

Eksport mołdawskich malin niższy niż przewidywano

Sadownicy polują

X