Brakuje Ligola?
Od połowy stycznia mamy na rynku sytuację, kiedy to Ligol jest dość intensywnie poszukiwaną odmianą. Ciekawa rzecz, bo tej odmiany zawsze było bardzo dużo w naszych chłodniach. Jednak czy mankamenty produkcyjne Ligola nie sprawiły, że w trudnym sezonie 2022/23 postawiliśmy na nim krzyżyk?
Ligol jest wrażliwy na parcha jabłoni, którego epidemię mieliśmy w tym roku. Ligol ma też problemy z wybarwianiem i bardzo duży odsetek owoców tej odmiany zawsze lądował pod drzewami. Już jakiś czas temu zaczął on znikać z wielu sadów, bo choć gwarantował tonaż, to różne problemy agrotechniczne, związane z jego produkcją, nie dawały na nim zarobić. Chyba w tym roku naprawdę duża część osób wysypała tę odmianę na przemysł, bo widać wyraźnie, że Ligol jest poszukiwany. Sortownie intensywnie szukają tych jabłek i nie mogą znaleźć wystarczającej liczby, aby zaspokoić swoje potrzeby. Okazało się, że masowo wysypując Ligla na przemysł na tyle ograniczyliśmy podaż, iż wreszcie możemy wyraźniej odczuć zainteresowanie rynku naszymi owocami. Jak na dłoni ukazuje nam to jak duży wpływ możemy mieć my – producenci – na rynek. Wystarczy po prostu wyraźnie ograniczyć podaż i świat się zmienia o 180 stopni. To nie my dzwonimy po klientach, aby ktoś raczył od nas zabrać jabłka, ale to oni dzwonią do nas z pytaniem o towar, no i tak to powinno wyglądać. Mam nadzieję, że ten chwilowy deficyt jeszcze trochę potrwa, aby uzmysłowić ludziom, że lepiej produkować mniej, ale za to dobrze sprzedawać.
Ligola nam nie zabraknie, nie chcę też namawiać, aby w przyszłym roku zrywać z drzewa każde jabłuszko tej odmiany. Jednak nie da się ukryć, że – jako producenci – możemy wpływać na stronę podażową rynku. Nie mamy wpływu na to czy Egipt bądź Białoruś zniosą embargo na nasze owoce, lecz na pewno mamy wpływ na to co zrywamy i wkładamy do chłodni. Mankamenty produkcyjne Ligola sprawiły, że masowo lądował on BDF-ach, więc dziś podaż tej odmiany jest po prostu sporo mniejsza niż innymi laty. Należy się z tego cieszyć i wyciągać prawidłowe wnioski, nie żałować, że się wysypało Ligola i obiecywać sobie, że "w przyszłym roku to wszystko zamknę w KA", natomiast manewr ze zmniejszeniem podaży należy po prostu zastosować na innych odmianach.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Ostatni dzień na wnioski o dopłaty 2026
- Miodówka gruszowa – trudny szkodnik do zwalczania. Konieczność wykonania zabiegu KOMUNIKAT PROCAM
- Zakładanie plantacji truskawek – przygotowanie gleby i zabiegi biologiczne
- Więcej pieniędzy i tańsze kredyty dla rolników od 1 lipca 2026 r.
- Najpierw tropiki, potem nawałnice
- Kulminacja fali upałów przed nami. Temperatury przekroczą 40°C
- Polskie jabłka w centrum rozmów handlowych z Egiptem


Komentarze
No co ty tylko dwa,sadz dwadzieścia