GUS: Zbiory jabłek niższe niż w 2023 roku
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował wstępny szacunek zbiorów owoców z drzew w sadach. Tegoroczne zbiory oceniane na ok. 3,6 mln t, tj. o ok. 17% mniej od produkcji z roku poprzedniego. Ile jabłek zbierzemy według GUS?
Tegoroczne łączne zbiory owoców z drzew szacuje się obecnie na ok. 3,6 mln t, czyli o ok. 17% mniej w porównaniu z rokiem poprzednim. Produkcję jabłek oceniono na ok. 3,2 mln t, czyli o 17% mniej niż w 2023 r. Wielkość zbiorów gruszek w sadach będzie o ok. 6% mniejsza niż przed rokiem i wyniesie 74,2 tys. t. Z powodu niekorzystnych warunków pogodowych produkcja śliwek może obniżyć się o 17% do 106,2 tys. t, zbiory wiśni spadną niemal o 25% do ok. 127,0 tys. t, a czereśni o ok. 24% do 52,1 tys. t. Przewiduje się, że łączne zbiory brzoskwiń, moreli i orzechów włoskich będą niższe niż w ubiegłym roku o 27% i wyniosą 14,4 tys. t. Zbiory z pozostałych drzew owocowych (obejmujących m. in: dereń, jarząb, nieszpułkę zwyczajną i pigwę) wyniosą ok. 2,3 tys. t i będą o ok. 20% niższe niż w 2023 r.
Tegoroczna zima nie spowodowała istotnych uszkodzeń mrozowych drzew owocowych w sadach. Z uwagi na wysokie temperatury powietrza na początku roku drzewa owocowe weszły w okres wegetacji od 2 do 3 tygodni wcześniej w porównaniu ze średnią wieloletnią. W konsekwencji rośliny sadownicze wyjątkowo wcześnie rozpoczęły kwitnienie, przez co obloty zapylaczy były mniej intensywne niż w latach ubiegłych. Korzystne warunki termiczne uległy istotnemu pogorszeniu w drugiej dekadzie kwietnia. Z powodu fali przymrozków, które w tym czasie nawiedziły wiele regionów kraju, na licznych plantacjach odnotowano uszkodzenia mrozowe pąków kwiatowych oraz zawiązanych już owoców. Do uszkodzeń roślin sadowniczych oraz owoców doszło również w drugiej połowie maja w wyniku intensywnych opadów gradu, którym towarzyszyły silne i porywiste wiatry. Przebieg warunków pogodowych w kolejnych miesiącach okresu wegetacyjnego charakteryzował się znacznym zróżnicowaniem. Opady deszczu w drugiej połowie maja, w czerwcu oraz w lipcu w wielu rejonach kraju sprzyjały rozwojowi chorób grzybowych i pleśnieniu owoców. W tym samym czasie występujący rejonami brak dostatecznej ilości opadów doprowadził do drobnienia owoców i spadku jakości plonu handlowego. W bieżącym roku obserwuje się nasilenie presji ze strony szkodników roślin oraz chorób grzybowych, a z powodu dużego zróżnicowania zjawisk pogodowych na terenie kraju notuje się występowanie znacznej rozpiętości wielkości plonowania w uprawach sadowniczych. Na podstawie dotychczasowych obserwacji przewiduje się spadek zbiorów większości owoców odmian wczesnych, natomiast wielkość produkcji odmian późnych będzie zależała od dalszego przebiegu warunków pogodowych. - czytamy w opracowaniu przygotowanym przez GUS.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
- Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
- Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
- Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Ochrona sadu przed upałami: monitoring, nawadnianie i biostymulacja
- Nadchodzi ekstremalny żar. Temperatury sięgną nawet 39°C!
- Mauzer przygniótł bawiące się dzieci. Dwóch 8-latków trafiło do szpitala
- Komunikat sadowniczy, Dariusz Ziarko, 24.06.2026
- Przed upałami: Jak chłodzić rośliny i stymulować fotosyntezę?
- Jędrne jabłka bez chorób przechowalniczych
- Afera z nawozami. Magazynierzy sprzedawali „na lewo”, strata ponad pół miliona złotych


Komentarze
Uwierzysz we wszystko co powie Jakubiak?
Tacy ludzie jak on powie wszystko za co mu zapłacą i dla tego kto zaplaci
No Jakubiak pokazuje ten rozbiór i dewastacje ekonomiczną kraju. Tylko propagandyści w ich mediach nie powiedzą. Po to usunęli prawdę żeby ukryć ich nieudolność.
Pożyczy się jak za kaczora....wywoła 20% inflacji i kasa się znajdzie
Proste przecież
Wszyscy dobrze wiemy,że wszystko zmarzło i zgradowalo i nie będzie nic
Nawet za 5zl za kg nie kupią bo nima