Kontrola jakości jabłek po sygnale konsumenckim – wykryto nieprawidłowości
Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (WIJHARS) w Lublinie przeprowadzili kontrolę po sygnale konsumenckim dotyczącym jakości jabłek sprzedawanych w jednym z popularnych sklepów sieciowych. Kontrola miała miejsce w późnych godzinach popołudniowych i została zainicjowana na podstawie zgłoszenia zamieszczonego w mediach społecznościowych.
Zbadana partia jabłek klasy II nie spełniała deklarowanych wymagań jakościowych, które są ściśle określone dla tego rodzaju owoców. Inspektorzy stwierdzili nieprawidłowości związane z wadami skórki i miąższu jabłek. Zgodnie z przepisami, produkty klasy II mogą wykazywać pewne odchylenia od norm, jednak w tym przypadku nie mieściły się one w dopuszczalnych tolerancjach.
W wyniku działań inspektorów nieprawidłowości zostały skorygowane na miejscu, co oznacza, że sprzedawane jabłka zostały doprowadzone do zgodności z wymogami dla tej klasy produktów.

Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
- Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
- Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
- Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Ochrona sadu przed upałami: monitoring, nawadnianie i biostymulacja
- Nadchodzi ekstremalny żar. Temperatury sięgną nawet 39°C!
- Mauzer przygniótł bawiące się dzieci. Dwóch 8-latków trafiło do szpitala
- Komunikat sadowniczy, Dariusz Ziarko, 24.06.2026
- Przed upałami: Jak chłodzić rośliny i stymulować fotosyntezę?
- Jędrne jabłka bez chorób przechowalniczych
- Afera z nawozami. Magazynierzy sprzedawali „na lewo”, strata ponad pół miliona złotych


Komentarze
zostało w skrzyni 150kg ale było 300kg.
czyli nie 18% a 9%
jak an jabłko prosto z sadu to gratulacje dla gospodarza za taki wynik, nie am zgniłych tylko wtórniak mógł wyjść na sklepie
A ja ubolewam że tak mało jest firm które skupują posortowane w gospodarstwie jabłka w kartonach. Takich patologii by było mniej. Z drugiej strony to jest głupie prawo które faworyzuje rekinów, I tylko oni mogą wstawiać jabłka. Ano bo są w stanie wstawiać cały rok. I koło się zamyka. Ja nie jestem vatowcem. To pewnie też przeszkodą w bezpośrednim handlu z marketem.
Te lepsze już w kozietulach