Rolnicy zostaną sami?
Polecane

Rolnicy zostaną sami?

Ursula von der Leyen ogłosiła propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą budżetu UE na lata 2028-2034. Budżet ma mieć rekordową wysokość 2 bln Euro a Polska ma pozostać jego największym beneficjentem netto. Propozycja ta, będzie teraz dyskutowana na forum Parlamentu Europejskiego oraz Rady Europejskiej skupiającej kraje członkowskie. Już w dzień ogłoszenia propozycji skrytykowały ją wszystkie środowiska rolne, w odniesieniu do finansowania Wspólnej Polityki Rolnej czy Niemcy w stosunku do całości, a szczególnie kwoty.

Nas oczywiście interesuje finansowanie rolnictwa w nowej perspektywie. Analizując tę kwestię, warto popatrzeć jak budżet na rolnictwo kształtował się w kilku ostatnich perspektywach. Pokazano to w tabeli poniżej.

Perspektywa

Budżet WPR (mld Euro)

Udział w budżecie UE

2028-34

300

15%

2021-27

386,6

33%

2014-20

408,31

38%

2007-13

362,9

41,9%

Widać wyraźny spadek finansowania rolnictwa w kwotach nominalnych oraz w kontekście udziału budżetu rolnego w całkowitym budżecie UE. Co do nowej perspektywy należy jednak wyjaśnić, że to 300 mld Euro to jest gwarantowana kwota, która będzie wypłacona rolnikom w ramach filaru I. Natomiast, zgodnie z zapowiedziami, rolnicy oraz obszary wiejskie będą mogli w nowej perspektywie korzystać z budżetów krajowych, czy regionalnych na równych zasadach z innymi sektorami, czyli przedsiębiorcami, czy samorządami. Rozumiemy, że kwoty przeznaczane na rolnictwo będą tu zależały od rządu centralnego oraz samorządów, w zależności od podziału puli środków dostępnych w ramach NRP (narodowych i regionalnych partnerstw). Nie ma zatem gwarancji środków dla rolników, ale nie można powiedzieć, że rolnicy nie otrzymają ich wcale. Wiele będzie zależało od presji środowisk i organizacji rolniczych na rząd i samorządy. Polskie rolnictwo i obszary wiejskie ciągle wymagają modernizacji i pieniędzy na rozwój. To nas ciągle wyróżnia od rolnictwa Europy Zachodniej.

Nasze gospodarstwa rolne ciągle są znacząco rozdrobnione, a proces koncentracji postępuje ale, ze względu na system dopłat, dzieje się to w stosunkowo niewielkim tempie. Dodatkowo, czeka nas kolejna rewolucja technologiczna w rolnictwie związana z nowoczesnymi, innowacyjnymi i precyzyjnymi technologiami. Są one niezbędne ponieważ tylko takie technologie pozwalają redukować koszty produkcji poprzez precyzyjne stosowanie nawozów i środków ochrony roślin oraz osiągać cele klimatyczne i środowiskowe narzucane przez Komisję Europejską oraz sieci detaliczne.

Co do oceny kwoty gwarantowanej w I filarze, to będzie można ją przeprowadzić,  po przedstawieniu przez Komisję Europejską szczegółowych założeń WPR na kolejną perspektywę. Póki co słyszymy tylko hasła dotyczące wzmocnienia roli definicji rolnika aktywnego, większych dopłat związanych z produkcją, większych dopłat dla młodych rolników czy większej degresywności składek – im większe gospodarstwo tym mniejsza kwota dopłat na 1 ha. Planowane są uproszczenia, o co od wielu lat walczymy. Nie ma też być tak dużej liczby ekoschematów, które mają być zastąpione jedną płatnością środowiskową stanowiącą nie obowiązek ale zachętę dla rolnika do stosowania procedur przyjaznych dla klimatu i środowiska.

Analizując projekt budżetu, warto popatrzeć, co możemy stracić poprzez brak gwarantowanego finansowania II filaru. Do tej pory w jego ramach były wspierane:

  1. Poprawa konkurencyjności rolnictwa i leśnictwa:
    • modernizacja gospodarstw rolnych,
    • inwestycje w nowe technologie,
    • wsparcie dla młodych rolników,
    • szkolenia i doradztwo dla rolników i leśników.
  2. Ochrona środowiska i przeciwdziałanie zmianom klimatu:
    • rolnictwo ekologiczne,
    • działania rolno-środowiskowo-klimatyczne (np. zachowanie różnorodności biologicznej, ochrona gleb i wód),
    • zalesianie gruntów i wsparcie dla gospodarki leśnej,
    • działania na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.
  3. Poprawa jakości życia i dywersyfikacja działalności na obszarach wiejskich:
    • tworzenie miejsc pracy poza rolnictwem,
    • rozwój przedsiębiorczości na wsi,
    • inwestycje w infrastrukturę lokalną (np. wodociągi, drogi),
    • wspieranie usług dla mieszkańców wsi.
  4. LEADER – podejście oddolne:
    • wsparcie inicjatyw lokalnych społeczności,
    • finansowanie Lokalnych Grup Działania (LGD),
    • realizacja lokalnych strategii rozwoju.

Nie wiemy, czy Komisja wymusi finansowanie niektórych z tych zadań w ramach środków i kontraktów narodowych, czy pozostanie to, do całkowitej decyzyjności rządów krajowych i regionalnych.  

Oceny projektu przyszłego budżetu należy dokonać również w kontekście zmian na rynku rolnym. Od jakiegoś czasu obserwujemy rosnącą presję krajów trzecich, tanich producentów żywności na rynek UE. Dotyczy to chociażby Ukrainy czy krajów Ameryki Południowej. W tych krajach następuje bardzo dynamiczny rozwój produkcji żywności. W ten rozwój inwestują globalne koncerny, które rozpychają się na rynkach, dążąc do uzyskania zwrotu z inwestycji. Komisja Europejska coraz szerzej otwiera nasz rynek, licząc na wzrost eksportu dóbr przemysłowych. To ważne, z punktu widzenia rozwoju gospodarek unijnych, w tym naszej. Ale nie może odbywać się kosztem rolników. Potrzebne są okresy przejściowe i płatności rekompensacyjne, jeśli taki proces ma być kontynuowany. Dotyczy to również procesu akcesji Ukrainy do UE. Zupełnie nie widać tego w projekcie budżetu UE. Oznaczać to będzie dalsze pogorszenie warunków cenowych i przyspieszenie procesu koncentracji produkcji rolnej czyli wypadania z rynku gospodarstw małych czy średnich.

Konkludując, przedstawiony projekt budżetu, może i jest rozwojowy dla gospodarki unijnej ale dla rolnictwa to budżet na przetrwanie i powolne zwijanie tej branży w Europie. Jego negatywne skutki, szczególnie dotkną polskie rolnictwo, które pomimo olbrzymiego postępu, ciągle jest w połowie drogi do osiągnięcia wskaźników ekonomicznych gospodarstw zachodnich. Dodatkowo, nasze rolnictwo nastawione jest na eksport, któremu zagraża bardzo mocno ekspansja producentów żywności z krajów trzecich.

Mamy dwa lata na zgłaszanie uwag i negocjowanie lepszych rozwiązań dla rolnictwa, aniżeli te przedstawione w projekcie budżetu. Niestety nie będziemy mieli, jako rolnicy, w tym procesie wielu sprzymierzeńców. Społeczeństwo w Europie już jest po „zielonej” stronie mocy, a za społeczeństwem podążają sieci detaliczne. Rolników w krajach „starej” Unii zostało już niewielu i większość jest dostosowana do zmian. Przykładem jest Dania, która objęła prezydencję w UE i jako priorytet założyła sobie dopięcie umowy Mercosur i wdrożenie Zielonego Ładu w rolnictwie. Nie będzie zatem łatwo, ale jako branża musimy nadać ponownie rangę idei bezpieczeństwa żywnościowego Europy, które staje się bardzo mocno zagrożone, podobnie jak byt wielu małych i średnich gospodarstw w Polsce.

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły