Polskie jabłka i gruszki zdobywają Azję Centralną. Region coraz szerzej otwiera się na owoce z Europy
Azja Centralna coraz szerzej otwiera się na produkty z Europy, w tym z Polski. W pięciu państwach regionu – Kazachstanie, Uzbekistanie, Tadżykistanie, Turkmenistanie i Kirgistanie – rośnie rozpoznawalność i zaufanie do marek „made in Poland”. Producentów wspiera także rząd, rozwijając relacje gospodarcze z tymi krajami.
– Azja Centralna to olbrzymi potencjał i nowa część świata, która otwiera się na produkty europejskie, w tym polskie – mówi agencji Newseria Dariusz Palonka, prezes zarządu i dyrektor ds. rozwoju rynków Europy Wschodniej w firmie Tedex. – Polskie produkty są bardzo dobrze odbierane w krajach Azji Centralnej. Marka „made in Poland” jest rozpoznawalna i lubiana na wielu rynkach.
Pod względem liczby ludności największym rynkiem w regionie jest Uzbekistan, natomiast pod względem powierzchni dominuje Kazachstan, co pokazuje skalę możliwości dla eksporterów. Jak podkreśla ekspert, polskie produkty są tam dobrze postrzegane zarówno pod względem jakości, jak i relacji jakości do ceny. Polskie firmy już wykorzystują tę szansę, stopniowo umacniając swoją obecność przede wszystkim w Kazachstanie.
Według „Tygodnika Gospodarczego” Polskiego Instytutu Ekonomicznego w 2024 roku eksport towarów z Polski do Kazachstanu osiągnął wartość około 964,2 mln dol. Kazachstan jest głównym odbiorcą polskiej żywności wśród krajów Azji Centralnej. W 2024 roku sprzedaliśmy tam towary rolno-spożywcze o wartości 143,2 mln dol. To m.in. jabłka, gruszki i warzywa przetworzone. Gospodarkę tego kraju napędzają bogate zasoby naturalne, w tym ropa naftowa, gaz ziemny, a także uran, w którego wydobyciu Kazachstan jest światowym liderem, odpowiadając za 39 proc. globalnej produkcji surowca (dane za 2023 rok). Bogate złoża przekładają się na potencjał rozwoju przemysłu wydobywczego i metalurgicznego oraz zwiększony eksport za granicę.
– Na rynku kazachstańskim działamy z partnerem miejscowym od 2018 roku – zaznacza Dariusz Palonka. Wyjaśnia, że lokalny dystrybutor reprezentuje interesy Tedexu i odpowiada za rozwój sprzedaży na miejscu. – Konkurencja jest wszędzie, ważne jest dobre przedstawienie produktu. Produkt made in Poland jest dobrze przyjmowany, trzeba tylko znaleźć dobrego partnera albo uruchomić własną działalność i krok po kroku budować tam rynek.
Firma Tedex, dostawca olejów silnikowych do wszelkiego rodzaju pojazdów istniejący od 1990 roku, opiera swoją obecność w Kazachstanie na współpracy z szeroko wyspecjalizowanym dystrybutorem.
– Jeden brand olejowy nie jest podstawą do prowadzenia biznesu. Nasz partner handluje częściami zamiennymi, innymi olejami – włoskimi, niemieckimi – i również naszym polskim Tedex Oil – mówi prezes firmy. Dodaje, że takie połączenie pozwala skuteczniej docierać do klientów i budować pozycję polskiej marki na dynamicznie rozwijającym się rynku Azji Centralnej.
Wysiłki producentów wspiera rząd. Pod koniec listopada ubiegłego roku wizytę w Taszkiencie, stolicy Uzbekistanu, odbył minister rolnictwa Stefan Krajewski. Rozmowy koncentrowały się przede wszystkim na rozszerzeniu dostępu do uzbeckiego rynku dla polskich produktów rolno-spożywczych oraz rozwijaniu współpracy eksperckiej, fitosanitarnej i handlowej. W 2024 roku Polska była szóstym krajem Unii Europejskiej pod względem wielkości obrotów handlowych z Uzbekistanem. Z danych resortu rolnictwa wynika, że eksport do tego kraju obejmował głównie czekoladę i przetwory spożywcze zawierające kakao oraz mięso i podroby drobiowe. W okresie styczeń – sierpień 2025 roku wartość sprzedaży artykułów rolno-spożywczych do Uzbekistanu wyniosła 34,1 mln euro.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- „Nie zostawimy nikogo bez pomocy”. Minister rolnictwa zapowiada wsparcie po fali przymrozków
- Lubelscy sadownicy apelują o systemowe wsparcie po przymrozkach
- Jedni w „majówkę” grillują, a drudzy walczą o plon
- Przymrozki czy już mróz? Możliwości regeneracji i biostymulacji
- Słońce w majówkę nie wyklucza przymrozków. Co chłodna wiosna mówi o zmianie klimatu?
- Walka z przymrozkami i co dalej? Aktualna sytuacja w sadach
- Zabiegi regenerujące po mrozach Komunikat PROCAM

