Oszuści podszywają się pod sandomierskich sadowników
Polecane

Oszuści podszywają się pod sandomierskich sadowników

W ostatnich tygodniach w mediach społecznościowych pojawiły się filmy przedstawiające rzekomych sandomierskich sadowników w dramatycznych apelach o pomoc. Twórcy nagrań tłumaczą, że po zerwaniu kontraktów przez niemieckich odbiorców rolnicy zostali z tonami owoców i brakiem środków na opłacenie pracowników, dlatego oferują sprzedaż moreli i wiśni bezpośrednio przez internet. W rzeczywistości jest to wyrafinowane oszustwo, którego celem jest wyłudzenie danych i pieniędzy od internautów. – poinformował portal Demagog.

Choć uprawa moreli w okolicach Sandomierza ma długą tradycję, postacie widoczne w krążących po sieci filmach nie mają z nią nic wspólnego. Wizerunki „sadowników” zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Świadczą o tym idealnie symetryczne rysy twarzy oraz analiza narzędziem Hive AI, która wykazała 97,3 proc. prawdopodobieństwa użycia AI. Takie przypadki pokazują, jak łatwo nowoczesne technologie mogą być wykorzystane do tworzenia materiałów wzbudzających fałszywe zaufanie.

Linki zamieszczone w opisach filmów prowadzą do strony stworzonej w celu wyłudzania danych osobowych i informacji z kart kredytowych. Kliknięcie w taki odnośnik może również skutkować zainfekowaniem urządzenia złośliwym oprogramowaniem.

Oszuści stosują sprawdzone mechanizmy manipulacji:

Emocjonalne slogany: Strona kusi idealnymi zdjęciami owoców i hasłami o „idealnie wyważonych smakach”.

Wyłudzanie danych: Podczas próby zakupu użytkownik proszony jest o podanie imienia, nazwiska, numeru telefonu i adresu.

Rabat za ryzyko: Największą czujność powinien wzbudzić rabat 20 zł przy płatności kartą, gdzie dane karty – w tym numer CVC i data ważności – wpisywane są bezpośrednio na stronie oszustów, a nie u zaufanych operatorów płatności.

Jak rozpoznać oszustwo?

Eksperci ostrzegają, że charakterystyczne cechy takich ataków to: emocjonalny przekaz mający wzbudzić współczucie, podejrzana nazwa domeny i nietypowe promocje za wybór ryzykownej metody płatności. Aby nie paść ofiarą oszustów, warto zachować ostrożność: każdy link z nieznanego źródła najlepiej najpierw sprawdzić w wirtualnej przeglądarce (np. Browserling) lub zweryfikować na liście niebezpiecznych stron prowadzonej przez CERT. Pozwala to zaspokoić ciekawość bez narażania swoich danych i oszczędności.

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły