Pszczoła miodna pod ostrzałem? Ostry sprzeciw pszczelarzy wobec planów rządu
Polski Związek Pszczelarski (PZP) skierował oficjalne stanowisko oraz protest do Minister Klimatu i Środowiska Pauliny Hennig-Kloski w związku z pracami nad projektem Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych (KPOZP). Pszczelarze wyrażają głębokie zaniepokojenie faktem, że nie zostali włączeni w konsultacje nad dokumentem, który ich zdaniem może uderzać w podstawy polskiego pszczelarstwa.
„Pszczoła miodna to nie gatunek inwazyjny”
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu jest przedstawianie pszczoły miodnej (Apis mellifera) jako potencjalnego zagrożenia dla rodzimej bioróżnorodności. PZP stanowczo sprzeciwia się takiemu podejściu, podkreślając, że pszczoła miodna jest gatunkiem rodzimym i kluczowym elementem ekosystemu.
Zdaniem związku za spadek liczby dzikich owadów zapylających odpowiada przede wszystkim intensywne rolnictwo, stosowanie chemii w uprawach, gospodarka leśna oraz utrata naturalnych siedlisk, a nie działalność pasiek.
Spór o pszczelarstwo miejskie
Duże kontrowersje budzą również propozycje ograniczeń dotyczących pasiek miejskich, w tym tych zlokalizowanych na dachach budynków czy na terenach instytucji publicznych. PZP uznaje takie działania za niekorzystne społecznie i środowiskowo.
Według pszczelarzy:
- pszczelarstwo miejskie odgrywa ważną rolę edukacyjną i ekologiczną,
- brak pszczół w miastach może prowadzić do ograniczenia zapylania roślin,
- spadek liczby roślin wpływa pośrednio na populacje ptaków owadożernych,
- obecność pszczół sprzyja bioróżnorodności, w tym występowaniu rzadkich gatunków ptaków.
Ograniczenia w dostępie do terenów przyrodniczych
Związek alarmuje również, że nowe przepisy mogą ograniczyć możliwość ustawiania pasiek w parkach narodowych, rezerwatach oraz na terenach Lasów Państwowych. W ocenie PZP takie rozwiązania mogą prowadzić do niedostatecznego zapylania ekosystemów leśnych, co stoi w sprzeczności z celami unijnego rozporządzenia o odbudowie przyrody (Nature Restoration Law).
Pszczelarze sprzeciwiają się także ewentualnym regulacjom dotyczącym ingerencji administracyjnej w dobór genetyczny matek pszczelich, uznając to za nieuzasadnione ograniczenie wieloletniej praktyki hodowlanej i dorobku naukowego.
Apel o współpracę
Prezydent PZP Krzysztof Witwicki apeluje o usunięcie zapisów dotyczących ograniczeń liczbowych i lokalizacyjnych dla pasiek. Zamiast restrykcji związek proponuje działania wspierające środowisko, takie jak zwiększanie liczby roślin miododajnych poprzez sadzenie drzew i krzewów.
Pszczelarze podkreślają, że od lat pełnią istotną rolę w ochronie przyrody, monitorując stan środowiska i wspierając populacje zapylaczy. Domagają się, aby KPOZP opierał się na współpracy administracji z pszczelarzami, a nie traktował ich działalności jako zagrożenia dla ekosystemu.


Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Pszczoła miodna pod ostrzałem? Ostry sprzeciw pszczelarzy wobec planów rządu
- Nawożenie, ochrona i poprawa zapylania – kompleksowe podejście Braci Palus do produkcji jabłek
- UWAGA: groźne przymrozki 26/27 kwietnia. Jak ograniczyć uszkodzenia?
- Przymrozki od niedzieli – kiedy ryzyko będzie największe?
- Wzmocnienie pąków przed zimnym tygodniem
- Taniej niż mogłoby być – rząd o skutkach pakietu stabilizacyjnego dla cen paliw
- Poranny przymrozek zaskoczył. Najzimniej od Wielkanocy

