Zbiory jabłek mogą być nawet o 50% niższe
Polecane

Zbiory jabłek mogą być nawet o 50% niższe

W wielu regionach Polski rozpoczął się proces szacowania strat w uprawach sadowniczych po wiosennych przymrozkach. Jak podkreśla prezes Związku Sadowników RP i poseł PSL-TD, Mirosław Maliszewski, tegoroczne uszkodzenia są poważne i obejmują praktycznie wszystkie gatunki roślin owocowych.

Jak zaznacza Maliszewski, w pierwszej kolejności komisje zajęły się oceną plantacji truskawek. Wynika to z krótkiego okresu zbiorów oraz dużej liczby upraw, które trzeba sprawdzić przed zakończeniem sezonu. W przypadku sadów możliwe jest nieco późniejsze szacowanie, dopiero po naturalnym opadzie zawiązków, co pozwala dokładniej określić rzeczywistą skalę strat.

Według Maliszewskiego przymrozki dotknęły wszystkie gatunki drzew owocowych, choć w różnym stopniu. Najlepiej poradziły sobie śliwy, natomiast znacznie większe straty odnotowano w przypadku czereśni i wiśni. Również w uprawach jagodowych sytuacja jest trudna, szczególnie ucierpiały wczesne odmiany malin, a jeżyny w wielu miejscach całkowicie wymarzły. Duże straty występują także w czarnych porzeczkach, natomiast czerwone porzeczki są w nieco lepszej kondycji.

Maliszewski zwraca uwagę, że uszkodzenia pojawiły się nawet w uprawach prowadzonych w tunelach foliowych. W jego ocenie problem dotyczył przede wszystkim roślin, których system korzeniowy nie był odpowiednio zabezpieczony przed spadkami temperatur.

Szczególnie niepokojące są prognozy dotyczące jabłek. Jak ocenia Maliszewski, tegoroczne zbiory mogą być znacznie niższe od potencjału produkcyjnego. – Możemy nie osiągnąć nawet 2,5 mln ton, podczas gdy możliwości sięgają około 5 mln ton – wskazuje. Jego zdaniem oznacza to, że straty mogą objąć ponad połowę potencjalnych zbiorów.

Prezes Związku Sadowników RP podkreśla, że ograniczona produkcja wpłynie nie tylko na ceny owoców, ale także na eksport. Jak zaznacza Maliszewski, Polska może stracić część zagranicznych rynków, jeśli nie będzie w stanie zaoferować konkurencyjnych cen i odpowiedniej podaży.

Do największych szkód doszło między 20 a 30 kwietnia, kiedy w wielu częściach kraju temperatura przy gruncie spadała nawet do -10°C i utrzymywała się przez kilka godzin. Najbardziej ucierpiały regiony o dużej koncentracji sadów, w tym województwa mazowieckie, lubelskie, łódzkie i świętokrzyskie.

Obecnie trwa szczegółowa ocena strat, która będzie podstawą do uruchomienia pomocy dla poszkodowanych producentów. Jak podkreśla Maliszewski, skala wsparcia – zarówno krajowego, jak i unijnego – będzie uzależniona od wyników prac komisji.

Komentarze  

+2 #1 Bida 2026-05-21 08:21
No i pasuje

Kto ma to zarobi
Kto nie ma ma rok wolnego

Ja mam wolne wreszcie
Cytować

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły