Powstało pierwsze w naszym kraju kompleksowe doradztwo sadownicze, którego celem jest produkcja jabłek bez pozostałości klasy Premium. „Czysty Owoc”, w którym głównym doradcą jest Adam Fura, a głównym technologiem Piotr Zieliński.

W trakcie ubiegłego sezonu wegetacyjnego doradca sadowniczy Piotr Zieliński relacjonował dla nas sytuację z sadu, w którym produkowane były jabłka z minimalną ilością pozostałości. Na potrzeby artykułów projekt ten został umownie nazwany „Sad minimum pozostałości”. W kluczowych momentach Piotr Zieliński wyjaśniał, jak rozwija się presja ze strony chorób i szkodników, a także, jakie zabiegi zostały podjęte, aby jabłka uzyskały najwyższą jakość przy minimalnej liczbie pozostałości. Chcieliśmy wspólnie pokazać, że taka ochrona nie wymaga większych nakładów, a jej skuteczność polega na zapobieganiu, a nie interwencjach w krytycznych momentach.

Portalowy projekt był małą częścią dużo większych rozmiarów przedsięwzięcia realizowanego w kilkudziesięciu sadach w Polsce. Wyniki badań potwierdziły, że produkcja jabłek bez pozostałości jest możliwa, a dziś Piotr Zieliński i Adam Fura mogą już zaproponować kompleksowe doradztwo sadownicze produkcji jabłek bez pozostałości środków ochrony roślin „Czysty Owoc”. Jabłka „Zero pozostałości” określa polska norma baby food quality oraz wymagania własne, a dokładniej mówiąc – sumaryczny poziom wykrytych substancji nie może przekroczyć 0,01mg/kg.

Skąd wzięła się idea produkcji jabłek bez pozostałości? – Pomysł zrodził się na podstawie obserwacji rynku. Zauważyliśmy, że ceny jabłek spadły do tak niskiego poziomu, że w wielu przypadkach nie pokrywają kosztów produkcji i trzeba szukać wyjścia z tej trudnej sytuacji. Doszliśmy do wniosku, że elementem, którym będzie można konkurować na rynku staje się na nowo zdefiniowana jakość, czyli rozszerzona o pozostałości środków ochrony roślin – wyjaśnia Piotr Zieliński.

Sieci handlowe, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom konsumentów dotyczących bezpieczeństwa żywności (a także dla celów marketingowych), stale ograniczają normy dopuszczalnych pozostałości w owocach. Producenci jabłek, a przede wszystkim producenci zorganizowani w grupach muszą dążyć do ograniczania pozostałości w produkowanych owocach, aby sprostać wymaganiom odbiorców – dużych sieci supermarketów. To zagwarantuje im nie tylko utrzymanie się na zmieniającym się rynku, ale także wyższe ceny. Rynek zbytu na takie jabłka będzie coraz większy.

– Chociaż produkcja jabłek bez pozostałości nie jest łatwa i wymaga pewnej wiedzy, zbobytej w czasie wielu lat doświadczenia. Zatem możemy już stwierdzić, że z całą pewnością jest możliwa do zrealizowania w ciągu jednego sezonu. To duża zaleta, ponieważ producent w momencie podjęcia decyzji, nie musi długo czekać na efekty. To ważne również dla grup producenckich, które decydują się na technologię „Czysty Owoc” – w ciągu jednego sezonu są w stanie zaproponować odbiorcom powtarzalne, jednorodne partie jabłek bez pozostałości – wyjaśnia Piotr Zieliński.

Takie jabłka są całkowicie bezpieczne, nie powodują żadnych alergii, produkowane są z wykorzystaniem metod biologicznych, przy minimalnym zastosowaniu środków chemicznych, racjonalnym stosowaniu nawozów mineralnych – uzupełniając składniki pokarmowe poprzez nawozy organiczne. – Cała technologia jest tak dobrana, aby była jak najbardziej zbilansowana pod kątem zmniejszenia chemizacji, ochrony środowiska, zanieczyszczenia wód. Jabłka są przy tym najwyższej jakości i nie tracą zdolności przechowalniczych – dodaje Zieliński.

Wkrótce na portalu pojawi się więcej informacji. Pytania związane z doradztwem prosimy kierować do Piotra Zielińskiego, tel.: 607 396 661

 

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia