– Zdaniem ekspertów zabraknie nam jednego handlowego miesiąca, aby sprzedać zapasy. A to oznacza, że w nowym sezonie trudno będzie odtworzyć produkcję na wysokim poziomie – zauważył Agrobiznes w środowym wydaniu.

Zdaniem Agrobiznesu, tak dużej ilości jabłek i tak niskich cen o tej porze roku nie było już dawno. Oferty z grup producenckich nie przekraczają 50 - 60 groszy. A to oznacza, że po przesortowaniu towaru ceny spadają o 10 -20 groszy i niestety,  na pieniądze trzeba czekać nawet 3 miesiące. Z tego względu część sadowników decyduje się na sprzedaż jabłek deserowych do przetwórstwa. Tu zapłata jest szybka, a stawki niewiele niższe. Obecnie sadownicy mogą liczyć w tym przypadku na 35 groszy za kilogram.

Handel jest niewielki. Część jabłek sprzedajemy do Egiptu i na azjatyckie rynki wschodzące, ale to zbyt małe ilości, aby pozbyć się nadwyżki. Z reportażu wynika, że zabraknie nam jednego handlowego miesiąca, aby sprzedać zapasy. A to oznacza, że w nowym sezonie trudno będzie odtworzyć produkcję na wysokim poziomie.

Co sądzicie o takim scenariuszu? Może warto byłoby w takim przekazie dodać, że w tym roku jabłek będzie prawdopodobnie znacznie mniej, bo wiele sadów wysiliło się w poprzednim sezonie? 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia