Tegoroczne plony czarnej porzeczki zapowiadają się bardzo słabo. Okazuje się, że w niektórych rejonach Lubelszczyzny są producenci, którzy w ogóle nie będą przystępować do zbiorów, gdyż plon jest tak niski, że nie kalkuluje się wynajmowanie kombajnu.

Większość producentów mówi, że plon będzie się wahał w granicach od 2 do 4 ton z hektara. Można powiedzieć, że procentowo jest to 30 – 40 % średniej wieloletniej. Sytuacja lepiej wygląda w odmianach, które kwitły wcześniej. Jednak są plantacje, gdzie straty sięgają 90%. 

Obecnie zakłady proponują cenę od 50 do 80 groszy za kilogram na początek sezonu w zależności od regionu, ilości i jakości towaru. Przy tegorocznych plonach, tak małych ilości nie zrekompensuje nawet cena 3 złotych za kilogram, w związku z powyższym, proponowane startowe ceny są całkowicie niesatysfakcjonujące. Warto dodać, iż są to ceny w zbycie, na przysłowiowej „rampie” Co za tym idzie ceny dla producentów będą o 20 – 30 groszy niższe.

Niestety, jeśli chodzi o tytułowy „czarny scenariusz” ci mniej optymistycznie nastawieni producenci dużo wcześniej przepowiadali, że pomimo ogromnych strat, ceny na zakładach będą niskie. Są jednak i tacy, którzy mają nadzieje na wzrost cen w miarę upływu sezonu. Przypomnijmy, że proponowana cena minimalna przez Dohlera wynosiła 50 groszy, co już oznacza, że widać subtelny trend wzrostowy.

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia