Jak słusznie przypuszczano już na początku sezonu truskawkowego, tegoroczny zbiór nie należał do najdłuższych, głównie ze względu na pogodę. Ma to swoje odzwierciedlenie w sytuacji na rynkach hurtowych i cenie owoców – ta błyskawicznie wzrosła z 10 – 12 zł do 15 -18 zł za łubiankę.

W ofercie nie ma już praktycznie innej odmiany poza Malwiną. A co charakterystyczne dla tej odmiany, plonowanie nie jest tak obfite, jak w przypadku wcześniejszych odmian – kolejne dwa, trzy zbiory zakończą za kilka dni sezon handlu truskawkami.

Wczorajszy dzień na rynku hurtowym w Broniszach był bez wątpienia dniem producenta. Plantatorzy, którzy przyjechali w południe ze świeżym, odsortowanym towarem, sprzedawali truskawki nawet po 20 zł za łubiankę. Większość transakcji opiewała na 14-18 zł, co i tak jest bardzo wysoką ceną. Warto podkreślić, że kupujący zwracali uwagę na jakość owoców. Sezon kończy się, co odbija się właśnie na parametrach jakościowych truskawek.  Za najlepszy towar, kupcy skłonni byli zapłacić 18, a nawt 20 zł za łubiankę. 

Na skupach ceny bez zmian – 3,40 zł/kg dla truskawki oszypułkowanej i 2,30 zł/kg z szypułką. 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia