Po ocenie szkód powstałych w wyniku przymrozków większość sadowników była zdania, że ceny jabłek przemysłowych pójdą znacznie w górę. Jednak, chociaż jabłko przemysłowe jest nadal sukcesywnie skupowane, stawka od kilku miesięcy utrzymuje stały poziom, około 34 groszy.  

Zgodnie z informacjami przekazanymi nam przez właściciela skupu z terenu województwa łódzkiego, obecnie stawka dla dostawcy na większości przetwórni wynosi 0,38 zł/kg, a dopowiedź na pytanie postawione w tytule jest banalnie prosta. Cena nie pójdzie do góry, bo... nie musi.

Jak wyjaśnia rozmówca, jak na razie zakłady nie muszą martwić się o surowiec, ponieważ odsort w dużych ilościach dostarczany jest przez grupy producenckie. Pytane o widoki cenowe na jesień, jak na razie udzielają wymijających odpowiedzi. Jednocześnie wskazują na ogromne zapasy jakie nasze grupy jeszcze mają w swoich chłodniach i kurczące się perspektywy ich sprzedaży.

Czas ucieka, a naszym grupom nie udało się znaleźć dużych zagranicznych odbiorców. Największymi odbiorcami są polskie markety, a tutaj popyt na jabłka maleje ze względu na presję owoców miękkich. Dla grup jest to problem, bo mało zarabiają na jabłku deserowym, więc handel przemysłem jest dobrym źródłem dochodów. Tym bardziej, że wiele z nich kupuje jabłka na sortowanie z zastrzeżeniem ceny odsortu na poziomie 1 lub 10 groszy. Skupom przemysłu wyrósł więc silny konkurent, choć akurat z takiej konkurencji nie są zadowoleni sadownicy.

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia