Rusza zbiór czarnych porzeczek. Chociaż sezon zaczął się niskimi cenami, dobrze znanymi z poprzednich lat, teraz stawki poszły w górę. Za kilogram porzeczki zakłady płacą teraz 1,00 zł/kg. Czy przy takiej cenie można mówić o satysfakcji?  Biorąc pod uwagę stawki, do których przyzwyczaili nas przetwórcy, na pierwszy rzut oka można tak powiedzieć. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę niższe plonowanie…

Obecnie za czarną porzeczkę w zależności od lokalizacji można otrzymać od 0,90 zł do 1,00 zł za kilogram loco zakład. Jak mówi plantator, złotówka za kilogram to cena przyzwoita, zastrzega wyraźnie, że tylko w przypadku pełnego plonowania, w granicach 10 - 15 ton z hektara. W tabeli ministerialnych cen referencyjnych, w rubryce czarnej porzeczki, widnieją widełki 1,25 zł do 2,50 zł. Ta pierwsza wartość to gwarant zwrotu poniesionych kosztów z minimalnym zyskiem.

Rozmówca dodaje, że w tym roku, w zestawieniu z plonowaniem, jest to cena absolutnie niezadowalająca. Jego zdaniem, 2 zł/kg i więcej byłoby stawką rekompensująca niższe zbiory.W tym sezonie o wydajności rzędu 15 ton i więcej, plantatorzy mogą jedynie pomarzyć. Realną wydajnością jest plon rzędu od 2 do 4 ton z hektara. Zdarzają się jednak kwatery uszkodzone przez przymrozki, gdzie plon jest tak mały, że właściciele rezygnują ze zbioru mechanicznego.

 Reasumując, chociaż cena jest wyższa niż zazwyczaj,  według większości plantatorów to minimum przyzwoitości, z zastrzeżeniem pełnego plonu.

 

fot.pixabay

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia