Do końca zbiorów śliwek zostało jeszcze kilka tygodni. Mimo że podaż tych owoców nie jest tak duża aby „zalać” rynek, a przed grupami producenckimi nie ustawiają się, jak w ubiegłym roku, długie kolejki, ceny spadają.

O pierwsze spadki możnaby obwiniać import Cacanskiej Lepoticy z Serbii, który wpłynął na zwiększenie podaży tych owoców w kraju. Do spadku cen przyczynił się tonaż, ale i zła jakość sprowadzonego z zagranicy towaru. Owoce z importu zostały skierowane do krajowych sieci handlowych. Zastanawiające, jaki kraj pochodzenia widniał na etykietach...

Sceptycy są zdania, że to słabej jakości importowane owoce przeznaczone na rynek krajowy są przyczyną zmniejszonych zamówień ze strony odbiorców. W chłodniach zalegają duże ilości krajowych owoców naszykowanych „na gotowo” które czekają na zamówienia. Miejmy nadzieję, że znajdą odbiorców, a cena nie będzie już spadać.

Dziś cena spadła na 1,20 zł/kg. 

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia