Równo dwa lata temu cena jabłek przemysłowych wynosiła 0,87 zł/kg. Przejeżdżając obok punktów skupu, czy przetwórni, można odnieść wrażenie, że towaru jest równie mało co w pamiętnym 2017 roku.  Tamten rok jest podobny do obecnego pod względem ilości towaru, jednak ceny kształtują się zupełnie inaczej.

W tym sezonie jabłek z przerywki na punktach skupu było bardzo mało. Również przemysł z letnich odmian to przy obecnych mocach przerobowych zakładów przysłowiowa „kropla w morzu”. Przy zakładach trudno zauwazyć samochody wypełnione jabłkami, a mniejsze zbierają surowiec, żeby móc rozpocząć produkcję. Cena sukcesywnie, powoli rośnie. Obecnie wynosi już 0,55 zł/kg.

Opinie o obecnej sytuacji są podzielone. Jak pamiętamy, w 2017 pod koniec sierpnia, gdy cena dochodziła do 0,90 zł/kg nastąpił gwałtowny spadek o 30 groszy jednocześnie w całym kraju. Analitycy rynkowi nazwali by to korektą. Sadownicy nie mieli wątpliwości co do zmowy cenowej i apelowali o zaprzestanie dostaw.

Zdrowszy dla nas jest brak takich sytuacji. Obecnie nie zauważamy wyścigu cenowego jak dwa lata temu. Dzięki temu może nas ominąć tak dotkliwy spadek ceny jak opisanej wyżej sytuacji. Cena rośnie wraz z wydajnością kolejnych odmian. Zarówno niedobory innych owoców jak i uwarunkowania globalne wpływają na wzrost popytu na jabłko przemysłowe. Producenci i pośrednicy nie mają wątpliwości co do kolejnych wzrostów.

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia