Miniony tydzień przyniósł wiele dyskusji, szczególnie, jeśli chodzi o huśtawkę cenową związaną z jabłkiem przemysłowym. Ile w tym wszystkim jest rynku, ile spekulacji? Opinii jest wiele, jednak faktem jest, że w ślad za plotką spada cena. Pod koniec tygodnia również niektóre skupy w grójeckim zaczęły oferować stawki poniżej 50 groszy za kilogram. Co przyniesie nowy tydzień?

Zgodnie z plotkami o obniżce ceny, na początku ubiegłego tygodnia mieliśmy pierwsze spadki w skupie do 0,60 zł/kg. Następnie na wielu zakładach utworzyły się kolejki i dało to dopiero realną podstawę do kolejnych obniżek. Najpierw do 0,58, a następnie do 0,55 zł/kg.

Błyskawicznie nastąpiły kolejne obniżki na przetwórniach – na kolejne awizacje pośrednicy otrzymywali 0,55 zł/kg, więc cena skupu spadała do 0,50 zł/kg. Pod koniec tygodnia na Lubelszczyźnie w wielu miejscach po raz pierwszy pojawiły się stawki 0,45 zł/kg. W ślad za nimi poszli grójeccy pośrednicy. Tu rodzi się pytanie. Czy ceny te podyktowane są rzeczywiście tańszym zbytem czy podążaniem za trendem?

Pojawia się pytanie czy przetwórcy „dotrzymają słowa” i cena spadnie do 0,40 zł/kg. Oznaczałoby to 0,35 zł/kg na punktach skupu, co jest absolutnie nieadekwatne do tegorocznych ilości i globalnego rynku koncentratu jabłkowego. Z tego względu padają coraz częstsze oskarżenia o zmowę cenową. Trudno bowiem uwierzyć w tak wiele zbiegów okoliczności.

Nadchodzący tydzień będzie decydujący. Wielu uważa, że po zakończeniu zbiorów Szampiona, skończą się bardziej znaczące dostawy jabłka przemysłowego. Odmian zimowych jest znacznie mniej. Według tej teorii, cena pod koniec października musi wzrosnąć. Przetwórcy kupując teraz taniej mają niejako bufor do płacenia później wyższych stawek i utrzymania średnich kosztów produkcji tony koncentratu.

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia