Jak widać, sprawdza się ten mniej pozytywny scenariusz, jeśli chodzi o ceny jabłek przemysłowych. Chociaż zdecydowana większość sadowników upłynniła już zapasy przemysłu, ceny nadal spadają. We wtorek w większości skupów oferowano już 45 groszy za kilogram, a według właścicieli skupów, cena ma spaść w ciągu kilku następnych dni do 40 groszy.  

Sądzono, że ze względu na znacznie mniejsze niż zazwyczaj ilości jabłek przemysłowych na rynku, konkurencja o towar będzie większa, a ceny wyższe.  Przetwórcom udało się jednak opanować wzrosty cen. W najlepszym momencie stawki przekroczyły 60 groszy za kilogram.

Zdania co do rozwoju sytuacji, w momencie, kiedy sadownicy zakończą dostawy jabłek na skupy, były podzielone. Pewna część sądziła, że przetwórnie będą chciały zawalczyć o kolejne dostawy. Sprawdza się jednak mniej optymistyczny scenariusz – jak na razie cena spada, a pesymiści sądzą, że docelowo zatrzyma się na rekomendowanej przez Ministerstwo stawce 35 groszy.

Aktualnie dostawy jabłek do przetwórstwa będą opierać się jedynie na odrzucie z sortowania. Trzeba jednak nadmienić, że sadownicy narzekają na jakość jabłek.

Najnowsze komentarze