Handel w okresie świątecznym do łatwych nie należy. Nie sprzedaje się dużych ilości, wzrasta także loteryjność. Jednak obecny tydzień przynosi lekką poprawę i ożywienie. Można także zauważyć wzrosty cen. O ile przed świętami grubsze sorty standardowych odmian można było sprzedać w cenie maksymalnie 20 zł za skrzynkę, to teraz stawka wzrosła do 25 zł i więcej.

Głównym powodem była mała podaż od niedzieli. Dużo pustych miejsc skutkowało błyskawicznym wzrostem cen. W środę, każdy kto wjeżdżał z towarem był „rozchwytywany” przez kupców. Sprzedawał samochód w 15 – 30 minut i wracał na pusto do domu. Niezwykle mała podaż gruszek skutkowała tym, że przeciętne owoce kosztowały 70 zł za skrzynkę. W czwartek towaru pojawiło się więcej i za towar najwyższej jakości dostać można 60 – 65 zł.

Standardowe, popularne odmiany można było sprzedać w cenie od 25 do 30 zł. Mocno zyskał Cortland i Lobo. Powróciły one do stawek 50 – 55 zł za skrzynkę. Także Boskoop wrócił to maksymalnych stawek, jakie można było za niego uzyskać, czyli 60 – 65 zł.

Wielu sadowników zakończyło już sprzedaż ze zwykłych chłodni. Sprzedający liczą, że takie ceny powinny się (z chwilowymi wahaniami) utrzymać.

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia