Włoskie czereśnie gniją pod drzewami lub są pokarmem dla zwierząt
O trudnej sytuacji producentów wiśni z włoskiej Apulii pisaliśmy już niejednokrotnie, publikowaliśmy filmy przedstawiające dramatyczne gest włoskich sadowników, których w interecie możemy znaleźć dużo. Niestety sytuacja nie uległa zmianie, czereśni nadal nie opłaca się zbierać, dlatego producenci uciekają się do drastycznych środków jak ten z filmu poniżej, gdzie owoce stanowią pokarm dla zwierząt.
Czereśnie nie są już sprzedawane hurtownikom i handlarzom, zamiast tego są wykorzystywane do karmienia zwierząt gospodarskich. Tak stało się na wsi Andria, gdzie stosy czereśni były rozładowywane na ziemi, aby dać je świniom.
Inny z producentów zdecydował się wyrwać sto drzew wraz z owocami.

„Dlaczego zaszliśmy tak daleko? Problemy są związane z minimalnymi lub zerowymi zyskami, jeśli nie nawet niewielkimi stratami, ale także z ogromną trudnością w znalezieniu siły roboczej”, wyjaśnia producent.
„Wyrwaliśmy sto drzew i planujemy usunąć kolejne. Wolimy skupić się na innych, bardziej dochodowych uprawach” – podsumowuje.
Kolejny film pokazuje owoce pozostawione na ziemi, aby zgniły. Ceny czereśni są tak niskie, że producentom nie opłaca się ich zbierać.
Odpowiednia cena za czereśnię Ferrovia to 2,00 euro/kg. W tej chwili mali apulijscy producenci zarabiają zaledwie połowę, jeśli wszystko pójdzie dobrze, w przeciwnym razie jeszcze mniej.
Myślę, że to początek nowej ery. Mali producenci są pod klapą kilkunastu dużych handlowców, którzy bawią się w dobre i złe czasy w kupnie i sprzedaży. Nie ma unii: konieczne byłoby stworzenie między nami sieci, małej firmy zrzeszającej producentów z okolicy. Z drugiej strony obecna sytuacja pozwala na większe spekulacje, na naszą niekorzyść – tłumaczy Giorgio – Wiśnia to owoc, który nie poczeka: kiedy dojrzeje, trzeba go zebrać i szybko sprzedać. Protesty pojedyńczych osób są mile widziane, ale nie wystarczą, aby zmienić sytuacje. Powinniśmy wszyscy razem zmobilizować się, aby nadać wartość naszym okrzykom: to my, którzy żyjemy z produkcji czereśni!”.
Niektórzy wspierają producentów w czasie kryzysu, podczas gdy inni proponują przekazywanie owoców organizacjom non-profit i potrzebującym rodzinom lub zapraszają ludzi do zbierania wiśni bezpośrednio z drzew, aby uniknąć marnotrawstwa.
W ciągu ostatnich kilku dni gesty te zwielokrotniły się w całej Apulii, prowadząc do debaty na temat bardziej zrównoważonej produkcji wiśni w przyszłości.
Źródło: freshplaza.it; freshplaza.com
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- „Nie zostawimy nikogo bez pomocy”. Minister rolnictwa zapowiada wsparcie po fali przymrozków
- Lubelscy sadownicy apelują o systemowe wsparcie po przymrozkach
- Jedni w „majówkę” grillują, a drudzy walczą o plon
- Przymrozki czy już mróz? Możliwości regeneracji i biostymulacji
- Słońce w majówkę nie wyklucza przymrozków. Co chłodna wiosna mówi o zmianie klimatu?
- Walka z przymrozkami i co dalej? Aktualna sytuacja w sadach
- Zabiegi regenerujące po mrozach Komunikat PROCAM


Komentarze
I czereśnia nie jest produktem niezbędnym do życia i dla przemysłu.