Belgia: Ogromne szkody w sadach i na plantacjach

Ulewy, które w zeszłym tygodniu przeszły przez Belgię miały katastrofalne skutki dla sektora uprawy owoców i warzyw. Ogromne szkody odnotowano w sadach czereśniowych i na plantacjach owoców miękkich.

„W samym sercu belgijskich uprawy czereśniowych spadły ogromne ilości deszczu. W Limburgii cała odkryta uprawa została zniszczona”, mówi Peter Durlet z Depa-Fruit. „Kiedy pada tak dużo, czereśnie pochłaniają wodę, a następnie pękają.”

„Czereśnie są delikatne i wiele rzeczy może pójść nie tak. A teraz rzeczy idą bardzo źle. Wszystko jest przemoczone. Czy to zmiana klimatu, czy nie – nigdy nie widziałem tak obfitego deszczu. I nic nie możemy na to poradzić.” Oprócz czereśni deszcze dotknęły głównie warzywa polowe. Ogromne ilości opadów zalały całe pola.

„W Belgii nie ma jeszcze zwyczaju przykrywania drzew owocowych”, mówi producent czereśni Leon Vets. „Zacząłem używać systemów rolkowych kilka lat temu. I na szczęście to pomogło. Szkody w uprawach okrytych były ograniczone. Ale musi przestać padać. Zwiększony nacisk na korzenie spowoduje pękanie owoców.”

Vilt donosi, że producenci w pobliżu Maastricht (w Holandii) zostali szczególnie dotknięci. Rzeki rozlewają swoje koryta, niektóre pola są pod wodą do metra. To katastrofalne dla upraw. Wiele plantacji owoców miękkich nie przetrwało.

Walonia w Belgii doznała rozległych szkód. Informuje o tym Walońskie Stowarzyszenie Rolnicze. Vily mówi, że farmy zostały zalane. Zmyte zostały również całe pola uprawne. Na obszarach górskich woda spływa w dół rzeki. Ale zabiera ze sobą glebę, powodując erozję. Producenci nadal tracą plony.

Źródło: freshplaza.com, vilt

Powiązane artykuły