Ostatnimi dniami, AMI –  niemiecki Instytut zajmujący się analizami rynków rolniczych podał informację, że zbiory jabłek w UE są niższe niż pierwotnie szacowano.

Informacja ta została opublikowana na stronie Instytutu, jednak szczegóły nie zostały podane do opinii publicznej. Zweryfikowaliśmy sytuację i wiemy, że chodzi głównie o Zachód Europy (z wyjątkiem Francji).

Coraz więcej mówi się również o kolejnych podwyżkach cen na rynkach zachodnich (chociaż już w tym momencie jabłka są o 100% droższe niż w roku ubiegłym). Nie wiadomo tylko, jak sytuacja potoczy się w Polsce, chociaż eksperci wskazują, że bardziej prawdopodobne są podwyżki.

Podkreślają jednak, że sytuacja z przechowywaniem niektórych odmian jest bardzo niepokojąca i polecają przykładanie dużej uwagi do kontroli stanu jabłek.

To pokrywałoby się z informacjami, jakie pojawiały się w mediach już w listopadzie. Już wówczas Niemcy przewidywali, że jabłek nie ma wystarczająco dużo, żeby sprostać zapotrzebowaniu. Niektóre z odmian miały skończyć się już po Nowym Roku.