Eksport tureckich czereśni wzrasta, a kraj umacnia swoją pozycję dostawcy tych owoców na rynki zagraniczne. W ostatnich dziesięciu latach zdarzały się oczywiście sezony, w których z uwagi na warunki pogodowe udawało się zebrać mniej, jednak tendencja jest wyraźnie wzrostowa. Popyt na wysokiej jakości tureckie owoce, pod uprawę których ciepły klimat Azji Mniejszej nadaje się idealnie, wzrasta z roku na rok. Państwo posiada podpisane kontrakty z sześćdziesięcioma krajami świata.

Nie inaczej w 2020 roku, który jest dla tureckich producentów czereśni bardzo opłacalny. Wartość eksportu pobiła dotychczasowy rekord, osiągając 212 mln dolarów (dla porównania: w 2019 było to 183 mln dolarów, a w 2015 roku 122 mln dolarów). Szacuje się, że na koniec sezonu zyski z eksportu wyniosą 250 mln dolarów. Tak wysokie zyski nie byłyby możliwe bez zwiększenia eksportu czereśni do krajów Unii europejskiej.

Jak podaje EastFruit, główni odbiorcy tureckich czereśni to Niemcy (88 mln dolarów), Federacja Rosyjska (49 mln) oraz Austria (13 mln). Duża część owoców trafia również do Włoch (ponad 6 mln dolarów) i do Wielkiej Brytanii (3,3 mln dolarów).

Jeżeli wierzyć doniesieniom, takim wzrostem eksportu zadziwieni są sami Turcy. Na początku roku jako maksimum zysków przyjęli oni 200 mln dolarów. Ten pułap został już dawno osiągnięty, a to nie koniec zbiorów.

Źródło: EastFruit.

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin

No Internet Connection