Rosja wstrzymuje import gruszek z Serbii
Od 25 stycznia import gruszek z Bośni i Hercegowiny, dokładniej Republiki Serbskiej jest czasowo zakazany przez Federalną Służbę Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Rosji, Rosselchonadzor.
Podczas negocjacji, które odbyły się 21 grudnia ubiegłego roku, rosyjscy urzędnicy poinformowali stronę bośniacką, że podczas kontroli gruszek importowanych z określonego regionu Bośni i Hercegowiny, wykryto grzyba Monilla fructicola. Wtedy strona rosyjska wydała ostrzeżenie, że w przypadku wielokrotnych naruszeń, Rosja będzie zmuszona do wprowadzenia środków ograniczających.
Zatem gdy podczas kolejnych kontroli gruszek importowanych do Rosji z Republiki Serbskiej, ponownie zidentyfikowano 3 przypadki wykrycia patogenu, Rosselkhonadzor uznał za konieczne wprowadzenie czasowego zakazu importu.
Przesyłki gruszek wysłane z regionu Republiki Serbskiej przed 25 stycznia 2021 r. podlegają importowi wyłącznie na podstawie wyników badań laboratoryjnych.
Źródło: Rosselkhoznadzor
Nie przegap najnowszych wiadomości
{source}[[a href="/sadownicy-poluja"]]Sadownicy polują[[/a]]{/source}
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- O przyszłorocznym plonie truskawki decyduje jesienna inicjacja pąków kwiatowych
- Wiśnie tanieją mimo braku surowca. ZSRP zwraca się do UOKiK o pilną interwencję
- #7 Komunikat sadowniczy Zbigniew Marek, 28.07.2026
- Tarcznik niszczyciel – kiedy wykonać zabieg?
- Czy zabraknie polskiej wczesnej truskawki?
- „Minęło 20 lat i nic się nie zmieniło”. Mocny głos w sprawie rynku wiśni
- Cena wiśni spadła z 6,50 do 3,50 zł/kg. Producenci pytają: kto kontroluje rynek?

