Holenderscy sadownicy przez kilka nocy walczyli z przymrozkami

Holenderscy sadownicy przez kilka nocy walczyli z przymrozkami. Miejscami temperatura spadła do -2,5 stopnia Celsjusza. Prognozy na najbliższe dni są optymistyczne, od dziś w Holandii ma się zrobić cieplej. 

Najniższe temperatury odnotowano w centrum i na południu kraju, w wielu miejscach wahały się od -2 do -2,5 ° C. Dla wielu sadowników ostatnie noce były napradę długie, ochronę sadów zaczynali zwykle około 1 w nocy i kończyli nad ranem.

Przewiduje się, że w najbliższych dniach temperatury będą powoli rosły. Według sadowników ochrona była skuteczna, przymmrozki nie wyrządziły większych uszkodzeń. Jednak kwitnienie zostało zatrzymane na kilka dni, przez co tegorczne zbiory mogą się nieco przesunąć.

„Pszczoły zaczynają latać dopiero przy dziesięciu do dwunastu stopniach” - mówi jeden z sadowników. „Przy temperaturach kilku ostatnich dni owady prawie nie są aktywne. W rezultacie nie dochodzi do zapylenia, a zatem nie dochodzi do zawiazywania się owoców. Miejmy nadzieję, że wkrótce zrobi się cieplej. Ale może się zdarzyć, że tegoroczne zbiory będą opóźnione około dziesięciu dni, bedziemy zbierać na początku września, a nie jak zwykle pod koniec sierpnia".

Sadownicy mają nadzieję, że to ostatnie przymrozki tej wiosny.

Źródło: d.nl, nfofruit.nl

Powiązane artykuły