Drosophila suzukii - zagrożenie, monitoring i zwalczanie na plantacjach krzewów jagodowych (cz. I)
Drosophila suzukii pozostaje jednym z najtrudniejszych szkodników późnego sezonu na plantacjach borówki wysokiej, maliny jesiennej oraz truskawki powtarzającej owocowanie. O jej znaczeniu decyduje nie tylko szeroki zakres roślin żywicielskich, ale przede wszystkim biologia odmienna od większości pospolitych drozofil. Samice tego gatunku składają jaja do owoców zdrowych, znajdujących się w fazie dojrzewania, wykorzystując silnie ząbkowane pokładełko zdolne do nacinania skórki. W konsekwencji uszkodzenia powstają jeszcze przed zbiorem, a larwy rozwijające się wewnątrz owocu szybko dyskwalifikują plon z obrotu deserowego.
Z praktycznego punktu widzenia oznacza to, że skuteczność ochrony zależy od połączenia kilku elementów: bardzo wczesnego monitoringu, ograniczania presji środowiskowej, dobrej higieny plantacji, właściwej organizacji zbioru oraz integrowania metod bezpośredniego ograniczania populacji. W warunkach wysokiej presji nie ma jednej metody, która samodzielnie rozwiązuje problem.
Znaczenie gospodarcze i dynamika zagrożenia
Na plantacjach towarowych największe ryzyko pojawia się zwykle od sierpnia, gdy w otoczeniu upraw znajduje się dużo dojrzewających owoców, a warunki termiczne sprzyjają rozwojowi kolejnych pokoleń. Szczególnie narażone są:
- borówki późniejszych odmian,
- maliny owocujące na pędach jednorocznych,
- truskawki powtarzające owocowanie, zwłaszcza prowadzone pod osłonami lub na rynnach,
- inne gatunki o miękkich owocach dostępnych pod koniec lata i jesienią.
Istotne znaczenie ma zdolność szkodnika do przetrwania poza samą plantacją. Rezerwuarem populacji mogą być zarośla, obrzeża pól i stanowiska z roślinami dziko rosnącymi. To powoduje, że nawet dobrze prowadzona uprawa może być stale zasiedlana przez nalatujące osobniki.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest wysoka plastyczność biologiczna owada. Występowanie morfotypu letniego i zimowego zwiększa szanse przezimowania i adaptacji do zmiennych warunków środowiska. W praktyce oznacza to, że problem może narastać z sezonu na sezon, szczególnie przy łagodniejszych jesieniach i zimach.
Larwa D. suzukii wypływa przez otwór w owocu. fot. D. Łabanowska-Bury, Włochy 2012
Kluczowe założenia monitoringu
Monitoring D. suzukii powinien być traktowany jako działanie wyprzedzające, a nie interwencyjne. Rozpoczynanie obserwacji dopiero w fazie dojrzewania owoców jest zbyt późne, by dobrze zaplanować ochronę. Pułapki należy rozwieszać z odpowiednim wyprzedzeniem - co najmniej miesiąc przed spodziewanym początkiem dojrzewania owoców podatnych na zasiedlenie.
W pierwszej kolejności warto objąć monitoringiem:
- obrzeża plantacji,
- sąsiedztwo zadrzewień i zakrzaczeń,
- strefy wilgotniejsze i osłonięte,
- miejsca z obecnością dzikich lub porzuconych roślin żywicielskich.
Takie rozmieszczenie pułapek wynika z biologii szkodnika. Muszka często utrzymuje się poza kwaterą i nalatuje do uprawy wtedy, gdy owoce zaczynają osiągać atrakcyjne stadium do składania jaj.
W praktyce monitoring powinien dostarczać nie tylko informacji o obecności pierwszych osobników, ale także o dynamice narastania populacji. Dopiero taka interpretacja pozwala ocenić, czy presja jest incydentalna, czy zapowiada realne ryzyko strat gospodarczych.
Higiena plantacji jako element redukcji presji
W przypadku D. suzukii higiena plantacji ma znaczenie większe niż przy wielu innych szkodnikach owoców. Owoce opadłe, uszkodzone, przejrzałe lub pozostawione po zbiorze mogą stanowić miejsce dalszego rozwoju larw i źródło namnażania kolejnych pokoleń. Z punktu widzenia integrowanej ochrony oznacza to konieczność systematycznego ograniczania takich ognisk.
Największą trudnością jest pracochłonność tych działań, zwłaszcza na plantacjach drobnoowocowych. Mimo to zaniedbania w tym obszarze szybko przekładają się na wzrost presji szkodnika.
Ważne jest również kształtowanie mikroklimatu plantacji. Wyższa wilgotność i zagęszczenie łanu sprzyjają utrzymywaniu się owadów. Dlatego znaczenie mają:
- przewiewność stanowiska,
- racjonalne cięcie i formowanie roślin,
- ograniczanie nadmiernego zagęszczenia pędów,
- sprawne odprowadzanie nadmiaru wilgoci.
W praktyce niższa wilgotność środowiska może ograniczać presję szkodnika, choć oczywiście nie eliminuje problemu całkowicie.
Uszkodzone owoce borówki pod krzewami są miejscem dalszego rozwoju szkodnika. fot. B. Łabanowska
Rola organizacji zbioru
Jednym z najważniejszych, a często niedocenianych narzędzi ograniczania strat jest organizacja zbioru. D. suzukii preferuje owoce miękkie, bardziej zaawansowane w dojrzewaniu i dłużej pozostające na roślinie. Z tego względu krótsze odstępy między zbiorami mogą wyraźnie zmniejszać odsetek owoców zasiedlonych.
Z technicznego punktu widzenia oznacza to konieczność:
- częstszego przechodzenia przez kwatery w okresie wysokiego zagrożenia,
- ograniczania pozostawiania owoców przejrzałych,
- eliminowania owoców uszkodzonych i niehandlowych,
- zachowania wysokiej dyscypliny zbiorczej przy uprawach deserowych.
Warto podkreślić, że owoce twardsze i mniej dojrzałe są mniej podatne na zasiedlenie, ponieważ samicy trudniej mechanicznie uszkodzić skórkę i złożyć jaja. Nie oznacza to pełnej odporności, ale daje plantatorowi pewne pole do ograniczania ryzyka poprzez właściwe tempo zbioru.
Siatki i bariery fizyczne
Stosowanie siatek może istotnie ograniczać nalot szkodnika, jednak skuteczność tego rozwiązania zależy od szczelności systemu i organizacji pracy na plantacji. Same klasyczne osłony nie zawsze wystarczają, zwłaszcza jeśli infrastruktura wymaga częstego otwierania lub regularnego przemieszczania pracowników i sprzętu.
Najlepsze efekty dają obiekty możliwie szczelne, z ograniczoną liczbą punktów wejścia i wyjścia. W warunkach produkcyjnych barierą pozostają jednak:
- wysokie koszty inwestycyjne,
- utrudnienia logistyczne,
- konieczność dostosowania zabiegów pielęgnacyjnych i zbioru,
- ryzyko przypadkowego zawleczenia owadów do wnętrza osłoniętej kwatery.
Dlatego siatki należy rozpatrywać jako element programu ograniczania presji, a nie metodę gwarantującą pełne bezpieczeństwo.
Dr Dorota Łabanowska-Bury (Bioagris)
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Drosophila suzukii - zagrożenie, monitoring i zwalczanie na plantacjach krzewów jagodowych (cz. I)
- Czy eko warzywa są naprawdę ekologiczne? Nowe dane z kontroli IJHARS
- Jak oceniać straty w uprawach po przymrozkach i gradobiciach? Webinar IUNG-PIB
- Porzeczka czarna – ochrona i dokarmianie dolistne
- Owoce i warzywa od lokalnych producentów trafią do żłobków – rusza pilotażowy program
- Zaproszenie na 42. Pielgrzymkę Ogrodników i Sadowników na Jasną Górę
- Radykalne cięcie przemarzniętej borówki – ryzyko, które się opłaci?

