Maliny bez chorób i bez pozostałości
Sezon 2026 pokazuje, że przy dobrze zaplanowanej, regularnej ochronie opartej głównie na Agro ECA Protect można skutecznie ograniczyć choroby grzybowe malin – w tym antraknozę i szarą pleśń – przy jednoczesnym obniżeniu kosztów i braku karencji, co ma ogromne znaczenie w trakcie zbiorów; kluczowe pozostaje jednak ścisłe pilnowanie terminów zabiegów oraz zapewnienie odpowiedniego nawodnienia, zwłaszcza w okresach upałów, bo to właśnie woda decyduje o skuteczności całej technologii i utrzymaniu jakości plonu.
W drugiej połowie lipca odwiedziliśmy gospodarstwo Pawła Suli w miejscowości Siedliska, w okolicach Lubartowa. Plantacja znajduje się w trakcie zbiorów malin letnich, a sezon – mimo trudnych warunków pogodowych – można uznać za udany. Kluczowym tematem rozmowy była ochrona roślin oraz testowanie alternatywnego podejścia do zabezpieczenia malin przed chorobami grzybowymi.
Jak podkreśla plantator, w tym roku zdecydował się na zmianę strategii ochrony, stawiając na rozwiązanie niskokosztowe i możliwie bezpieczne dla roślin. Impulsem do tego była zarówno kalkulacja ekonomiczna, jak i wcześniejsze doświadczenia – m.in. uszkodzenia roślin po zabiegach siarkowo-miedziowych wykonanych w nieodpowiednich warunkach.
Ochrona oparta na regularności
W sezonie 2026 ochrona malin opierała się głównie na regularnym stosowaniu preparatu Agro ECA Protect, aplikowanego co 6–7 dni, również w okresie kwitnienia oraz po opadach deszczu. Uzupełnieniem był jeden zabieg fungicydowy (Signum) wykonany w pełni kwitnienia – bardziej jako zabezpieczenie „dla spokoju”.
Taka strategia przyniosła bardzo dobre efekty. Na plantacji nie obserwuje się obecnie objawów najgroźniejszych chorób:
- brak szarej pleśni
- brak antraknozy
- brak rdzy
Co szczególnie istotne, w poprzednim sezonie antraknoza doprowadziła do przedwczesnego zakończenia zbiorów. W tym roku problem ten nie występuje.
Jakość owoców i trwałość pozbiorcza
Owoce z plantacji trafiają głównie bezpośrednio do odbiorców końcowych, z pominięciem skupów. Jak podkreśla producent, popyt przewyższa podaż, a jakość malin jest zadowalająca.
Ciekawym testem była ocena trwałości owoców – maliny przechowywane w warunkach domowych (bez chłodni) wytrzymały około tygodnia, zanim pojawiły się pierwsze oznaki pleśni. To dobry wynik, szczególnie przy ograniczeniu klasycznej chemii.
Reakcja na stres cieplny
Końcówka czerwca przyniosła bardzo wysokie temperatury, sięgające nawet 40°C. W takich warunkach kluczowe okazało się odpowiednie zarządzanie wodą. Jak zaznacza plantator, samo zastosowanie preparatu wspomagającego nie wystarczy – konieczne jest zapewnienie odpowiedniego nawodnienia.
Po dostosowaniu nawadniania (wieczorne i poranne dawki wody), rośliny dobrze zniosły upały:
- brak oparzeń
- brak drobnienia owoców
- utrzymanie wigoru roślin
Ekonomia i praktyka
Jednym z największych atutów przyjętej technologii jest jej koszt. W porównaniu do standardowej ochrony chemicznej, rozwiązanie okazuje się znacznie tańsze, a dodatkowo nie wiąże się z okresem karencji, co daje dużą elastyczność w trakcie zbiorów.
Podsumowując doświadczenia z sezonu:
- wysoka skuteczność w ochronie przed chorobami grzybowymi
- brak pozostałości i ograniczeń zbiorczych
- niskie koszty stosowania
- dobra jakość i trwałość owoców
Plantator podkreśla jednak, że technologia wymaga systematyczności oraz dobrego zarządzania warunkami uprawy – szczególnie nawadnianiem i terminowością zabiegów.
Sezon 2026 pokazuje, że przy odpowiednim podejściu możliwe jest skuteczne ograniczenie chemii w ochronie malin bez utraty jakości plonu.
Nie przegap najnowszych wiadomości
{source}[[a href="/sadownicy-poluja"]]Sadownicy polują[[/a]]{/source}
- Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
- Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
- Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Bronisze: Maliny rekordowo drogie, rośnie podaż borówek i śliwek
- Spadek cen wiśni. Sadownicy zaniepokojeni
- Maliny bez chorób i bez pozostałości
- Czas na budowanie jakości owoców: wapń, krzem i ochrona
- Kazachstan planuje zakaz importu jabłek. Trwają rozmowy z Polską
- Porzeczka czarna po zbiorach – jak zadbać o plon na przyszły rok
- Jak zwiększyć wielkość jabłek? Sprawdzona technologia z sadu Szymona Kamińskiego

