Spadek cen wiśni. Sadownicy zaniepokojeni
Polecane

Spadek cen wiśni. Sadownicy zaniepokojeni

Sezon skupu wiśni do przetwórstwa w 2026 roku od samego początku przynosi duże emocje. Już pierwsze dni pokazały, że rynek będzie wyjątkowo niestabilny, a ceny – trudne do przewidzenia.

Na starcie skupów stawki za wiśnie do mrożenia wynosiły średnio 4,50–5,00 zł/kg. To wyraźnie mniej niż rok wcześniej, gdy sezon zaczynał się od około 7,50 zł/kg. Różnica ta wzbudziła duży niepokój wśród producentów, zwłaszcza w kontekście rosnących kosztów zbioru.

W kolejnych dniach pojawiło się jednak krótkotrwałe odbicie. Ceny w wielu punktach skupu wzrosły do poziomu 5,00–5,50 zł/kg, a lokalnie przekraczały nawet 6,00 zł/kg. Wzrost ten był związany m.in. z ograniczoną podażą owoców w regionach dotkniętych wiosennymi przymrozkami oraz większym zapotrzebowaniem ze strony przetwórców.

Nagły zwrot – ceny znów w dół

Obecnie sytuacja ponownie się zmienia. W wielu punktach skupu ceny spadły z poziomu powyżej 6,00 zł/kg do około 5,50 zł/kg, a miejscami nawet niżej. Co istotne, spadki pojawiają się mimo niepewnej pogody, która chwilowo ogranicza dostawy owoców.

Sadownicy zwracają uwagę na dynamikę tych zmian. Jak podkreślają, podwyżki były wprowadzane stopniowo, po kilkanaście czy kilkadziesiąt groszy, natomiast obniżki następują nagle i zdecydowanie.

Głos z sadów: frustracja i podejrzenia

Wraz ze spadkiem cen rośnie frustracja producentów. W komentarzach pojawiają się zarzuty o brak stabilności rynku, a nawet podejrzenia o zmowy cenowe. Sadownicy podkreślają, że przy obecnych kosztach zbioru – sięgających nawet 2 zł/kg za pracę przy ręcznym rwaniu – opłacalność produkcji staje pod dużym znakiem zapytania.

Nie brakuje również opinii, że sytuacja powtarza się co roku – wraz z wejściem w pełnię zbiorów (zwłaszcza odmiany Łutówka) ceny zaczynają spadać. Część producentów wskazuje także na problem jakości dostarczanego surowca. Na skup trafiają owoce niedojrzałe, o słabszym wybarwieniu i niższej zawartości ekstraktu, co może dodatkowo wpływać na presję cenową.

Jakość i sposób zbioru pod lupą

Dyskusje wśród sadowników dotyczą również technologii zbioru. Pojawiają się różne opinie na temat jakości owoców zebranych mechanicznie (otrząsarki, kombajny) w porównaniu do zbioru ręcznego. Część producentów wskazuje na większe ryzyko uszkodzeń i problemów w przechowywaniu, inni podkreślają, że przy odpowiedniej technologii różnice są minimalne.

Niektórzy sugerują także, że owoce gorszej jakości powinny trafiać bezpośrednio do tłoczenia, co mogłoby uporządkować rynek i ograniczyć presję na ceny surowca lepszej jakości.

Co dalej z cenami wiśni?

Wiele wskazuje na to, że najbliższe dni będą kluczowe dla dalszego przebiegu sezonu. Jeśli podaż wiśni znacząco wzrośnie wraz z pełnią zbiorów, presja na spadki cen może się utrzymać. Z drugiej strony, ewentualne problemy pogodowe lub niższe plony mogą ponownie ograniczyć dostępność surowca i ustabilizować rynek.

Na razie jednak dominują nastroje niepewności. Jak podsumowują sami sadownicy – „zaczyna się” kolejny trudny etap sezonu, w którym ostateczny wynik finansowy będzie zależał nie tylko od plonów, ale przede wszystkim od sytuacji rynkowej.

Komentarze  

0 #1 Bida 2026-07-24 10:36
Nie od dziś wiadomo że nic tak nie mobilizuje inwestora w gumofilcach jak widmo obnizki


Cena w dół dostawy w górę to logika gumofilca
Cytować

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły

{source}[[a href="/sadownicy-poluja"]]Sadownicy polują[[/a]]{/source}