Jak opryskiwać sad po przymrozkach?
Jest całkowicie zrozumiałe, że kwestia przymrozków zdominowała narrację w branży i większość osób myśli o pozyskaniu nowego źródła dochodu, a nie o opryskiwaniu sadu. Nie można jednak zapominać, że choroby, w tym parch, oraz szkodniki nadal istnieją.
W centralnej Polsce nie mieliśmy jeszcze istotnego zagrożenia parchem, ale na takie się zanosi – zwłaszcza przy najbliższych opadach deszczu prognozowanych na środę lub czwartek. Problem polega na tym, że im bliżej tego terminu, tym prognozowana skala opadów maleje. Jednak nawet niewielki deszcz może dać impuls do bardzo intensywnego wysiewu zarodników.
Sucha i słoneczna pogoda pozwoliła bowiem dojrzeć bardzo dużej liczbie zarodników, więc potencjał infekcyjny jest ogromny. Od długości zwilżenia będzie zależeć skala zagrożenia, czyli poziom potencjalnej infekcji.
Gdybyśmy mieli normalny sezon, nikt nie zastanawiałby się nad podejściem do ochrony i zastosowałby najlepsze rozwiązania. Problem dotyczy jednak sadów przetrzebionych przez przymrozki. Pierwszą kwestią jest powszechne zniechęcenie panujące w branży. Człowiek jest istotą emocjonalną, a to właśnie motywacja najsilniej napędza nas do pracy. Jeśli nie widzimy sensu – czyli końcowego plonu – chęć wyjazdu do sadu maleje. Jest to całkowicie zrozumiałe.
Racjonalne podejście nakazuje jednak spojrzeć na sytuację chłodno i zmusić się do spokojnego przemyślenia dalszej ochrony. Wiadomo, że nie można dopuścić, aby parch zaatakował liście na tak wczesnym etapie, ponieważ przez kilka kolejnych miesięcy będą one potrzebne drzewom do budowania potencjału owocowania na następny sezon.
W sadzie bez owoców, czyli bez potencjalnego plonu handlowego, można dopuścić do pewnego stopnia porażenia liści przez parch, jednak to jeszcze nie jest właściwy moment na takie podejście. Trzeba też pamiętać, że może to stworzyć źródło choroby na kolejne lata, dlatego w przyszłości konieczne będą działania wyniszczające.
Obecnie liście są jeszcze stosunkowo małe i bardzo słabe, a drzewa – wymęczone zimą i przymrozkami – wyraźnie odczuły ich skutki. Dodatkowo sytuację pogarsza powszechna susza, dlatego nie należy dokładać roślinom kolejnego stresu w postaci porażenia parchem.
Uważam więc, że na obecnym etapie należy jeszcze prowadzić działania prewencyjne i ograniczać presję choroby. Ich skala może być jednak znacznie mniejsza niż w sadach z plonem handlowym. Zamiast mieszaniny dwóch fungicydów (kontaktowego i systemicznego/wgłębnego), można rozważyć zastosowanie jedynie preparatu kontaktowego. Ostateczna decyzja zależy oczywiście od indywidualnego podejścia producentów.
Warto uważnie śledzić prognozy pogody, aby dostrzegać zmiany zagrożenia parchem w czasie i unikać wykonywania zbyt wielu zabiegów lub stosowania zbyt drogich preparatów. Obecnie stosunkowo tanie są środki z grupy IBE, działające interwencyjnie – być może zamiast droższej prewencji warto rozważyć tańszą interwencję? Ich skuteczność może być nieco niższa, ale jeśli dopuszczamy pewien poziom porażenia, rozwiązanie to wydaje się warte rozważenia.
Niezależnie od podjętych decyzji i wybranej strategii ochrony, trzeba pamiętać, że parch w sadzie jest obecny – znajduje się w opadłych liściach pod drzewami i prędzej czy później zaatakuje.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Parch, szara pleśń i przymrozki – trudny start sezonu
- Jak opryskiwać sad po przymrozkach?
- Trwa szacowanie start po przymrozkach. W teren ruszyły komisje
- Zmiana pogody. Ciepły początek tygodnia, później deszcz i ochłodzenie
- Czy da się ożywić martwe kwiaty?
- Przymrozków nie cofniemy, ale możemy odzyskać czas fotosyntezy
- Regeneracja truskawki po stresie – najważniejsze zabiegi teraz

