Krytyczny moment w ochronie sadów: silna presja parcha jabłoni i skutki przymrozków
Polecane

Krytyczny moment w ochronie sadów: silna presja parcha jabłoni i skutki przymrozków

Obecna sytuacja agrotechniczna jest wyjątkowo trudna. Doszło do dużych wysiewów i rozwinęła się bardzo silna infekcja parcha jabłoni, a kolejne opady spowodują następne wysiewy i możliwe – ponownie – duże infekcje, ponieważ zwilżenie będzie utrzymywane przez kolejne deszcze.

Sytuacji nie poprawia wiatr, który zdecydowanie utrudnia opryskiwanie sadów, ani niskie temperatury, jakie panowały bezpośrednio po wysiewach. W takich warunkach zastosowanie najskuteczniejszych produktów interwencyjnych (IBE) ma ograniczoną skuteczność.

Poziom porażenia parchem po tych infekcjach będzie więc w dużym stopniu zależał od jakości i terminu wykonania zabiegów prewencyjnych. Tam, gdzie poziom przeżycia kwiatów i zawiązków po przymrozkach jest wysoki, prawdopodobnie wykonano najlepsze możliwe opryski, a poziom zabezpieczenia był optymalny.

Nie da się jednak ukryć, że sadownicy mocno dotknięci spadkami temperatur znacznie mniej intensywnie podchodzą do zabiegów prewencyjnych. Wynika to zarówno z przyczyn motywacyjnych, jak i ekonomicznych: brak potencjalnego zysku jesienią skłania już teraz do oszczędzania każdej złotówki w gospodarstwie, a skala strat obserwowanych w sadach odbiera chęć do wykonywania oprysków.

Jest to zjawisko naturalne i należy się spodziewać, że stopień porażenia parchem w sadach dotkniętych przymrozkami będzie w tym sezonie dość duży.

Warto jednak zwrócić uwagę, że oprócz parcha obecne zwilżenie sprzyja również rozwojowi Neonectrii. O ile problem parcha można jesienią częściowo ograniczyć poprzez stosowanie mocznika lub wcześniej, przez próby wyniszczania plam (choć metoda ta ma swoje wady), o tyle straty powodowane przez Neonectrię są w praktyce nieodwracalne.

Szczególną uwagę należy zwrócić na grupę Red Delicious, która silnie ucierpiała wskutek przymrozków, a jednocześnie jest bardzo podatna na niszczące działanie raka drzew owocowych. Ograniczona ochrona w tym sezonie może istotnie pogorszyć zdrowotność drzew tej grupy odmian, nawet z ryzykiem ich wypadania.

Pocieszające jest to, że jeśli w ciągu kilku dni dojdzie do kolejnego dużego wysiewu zarodników parcha jabłoni, dalsza presja tej choroby ze źródła pierwotnego będzie już minimalna. Większość zarodników zostanie wysiana przed końcem maja, w dwóch–trzech dużych epizodach.

Z jednej strony oznacza to konieczność zmierzenia się z bardzo dużą presją infekcyjną, z drugiej jednak, jeśli uda się ją opanować, dalsza część sezonu może być spokojniejsza i mniej kosztowna.

Znajdujemy się obecnie w kluczowym momencie sezonu w kontekście ochrony przed parchem jabłoni. Niestety, warunki pogodowe nie sprzyjają, ani temperatury, ani wiatr nie pozwalają na skuteczne wykorzystanie najlepszych dostępnych rozwiązań. Dodatkowo w wielu sadach dotkniętych przymrozkami ochrona wyraźnie straciła na szczelności.

Wszystko to wskazuje na to, że parch będzie towarzyszył uprawom, w mniejszym lub większym stopniu , aż do końca sezonu.

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły