Sadownictwo po włosku - Przerzedzanie zawiązków
Dzisiejsze spotkanie z włoskim doradcą Michele poświęcone będzie przerzedzaniu chemicznemu zawiązków. Proces ten jest jednym z najważniejszych, jeżeli chodzi o regulowanie uzyskiwanych w przyszłości plonów, zarówno ilościowych jak i jakościowych. Należy go oczywiście dostosować do sytuacji znajdującej się sadzie. Serdecznie zapraszamy do oglądania włoskich rozwiązań w temacie przerzedzania:
Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące na rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Grad niszczy sady jabłoniowe w Belgii. Straty przekraczają 50 procent
- Stres termiczny – ukryty złodziej plonu. Jak przewidywać stres termiczny i radiacyjny?
- Jak ograniczyć pękanie czereśni? Praktyczne informacje dla producentów
- Borówka – jak zwiększyć jakość i masę owoców przed zbiorami?
- Używasz tych środków? Możesz stracić dopłaty i zapłacić wysokie kary
- Od chłodnego początku do pierwszych upałów – tygodniowa prognoza pogody
- Przymrozki: straty sięgają nawet 90 procent


Komentarze
Roman - zgadzam się (niestety), że czekają nas czasy z 6 mln ton jabłek - jak nie za 3 to za 5 lat. Ale już w 2020r (o ile nie przytrafi się mróz lub masowe przymrozki) spodziewam się ponownie 5 mln. Obym się mylił, bo to nie będzie miłe, nie każdy przetrwa.
I to właśnie nas odróżnia od Włochów...oni widzą i ciągle utrzymują produkcję na mniej więcej stałym poziomie...
My nie widzimy i za 3 lata będziemy mieć 6 milionów ton