SADY I POLEmiki odc. 47 - Co lepsze gibereliny czy algi? Ich znaczenie i zakres działania
Odpowiedź na tak postawione pytanie nie jest prosta. Z tak postawionym pytaniem wiąże się kilka kolejnych. Jaki efekt chcemy uzyskać? W jakiej fazie wzrostu? Z dodatkiem jakich substancji stosować? Razem czy rozdzielnie?
Same gibereliny uważane są od przeszło 50 lat za stymulatory wzrostu roślin. Wpływają na powiększanie komórek – ich wzrost elongacyjny, przyspieszenie metabolizmu, a także biosyntezę substancji odżywczych oraz regulację takich procesów jak synteza chlorofili, intensyfikacja fotosyntezy i biosyntezy białek. Regulują proces wyjścia z fazy spoczynkowej nasion, odpowiedzialne są za dojrzewanie pyłku i pierwsze etapy zapłodnienia, wspomagają proces indukcji kwitnienia, a także szereg innych przemian fizjologicznych. Za formy aktywne uznawanych jest tylko kilka z całej puli poznanych giberelin. Działają one wspólnie w regulacji wspomnianych przemian, a co ważniejsze, w każdej z nich inna kombinacja GA jest kluczową. Dla pełnego efektu działania kwasu giberelinowego konieczna jest obecność w komórce także dodatkowych składników. Chodzi głownie o pozostałe fitohormony (cytokininy, auksyny czy ABA), ale także aminokwasy, substancje mineralne czy cukry.
W przypadku produktów opartych na algach sytuacja jest zgoła inna. Zawierają one ekstrakty z glonów morskich, w których poza regulatorami wzrostu i rozwoju (tu proporcje poszczególnych fitohormonów różnią się w zależności od gatunku z jakiego pochodzi ekstrakt), obecne są aminokwasy, peptydy nukleotydy, białkowe regulatory, cukry proste oraz złożone. Cały konglomerat substancji niezbędnych do funkcjonowania komórki roślinnej. Wśród wszystkich składników są oczywiście także gibereliny w wielu postaciach chemicznych, które w konsekwencji mogą stać się tymi aktywnymi biologicznie. Ważne jest, żeby bardzo uważnie dobierać rodzaj GA (różnice między GA1, GA3, GA4 czy GA7 w ich aktywności) do odpowiedniej fazy wzrostu rośliny i oczywiście gatunku. Niezwykle ważne jest odpowiednie dawkowanie (fitohormony działają w stężeniach 10-6, 10-7, a nawet 10-8 mola), więc bardzo łatwo przedawkować, a wtedy odpowiedź rośliny może być nawet przeciwna do zamierzonej. W produktach zawierających gibereliny są one obecne w dużych stężeniach. W preparatach „algowych” ilości wszystkich znajdujących się w nich specyfików są już zbilansowane przez rośliny, więc dajemy pewną swobodę w wyborze kierunku przemian jakie będą zachodziły na bazie dostarczonych substancji.
Decyzja o wyborze GA czy ALG musi być bardzo dokładnie przemyślana i podparta przede wszystkim wiedzą na co i w jakiej fazie ma działać stosowany przez Państwa produkt.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Sady po przymrozkach: ochrona, nawożenie i strategia na kolejne dni
- Trzeci sezon z rzędu przymrozki pustoszą polskie sady. Straty sięgają nawet 100%
- Protest rolniczy czy wykroczenie? Kontrowersyjny wyrok w Zambrowie
- Trzecia noc z przymrozkami. Nawet -8°C przy gruncie tej nocy
- Stosowanie giberelin GA4+7 na drzewach ziarnkowych po przymrozkach
- Gdy liczy się skuteczność i bezpieczeństwo zapylaczy - który acetymipryd do ochrony okołokwitnieniowej?
- Tragedia. Mróz zakończył zbiory w kwietniu

