Tragedia. Mróz zakończył zbiory w kwietniu
Polecane

Tragedia. Mróz zakończył zbiory w kwietniu

W wielu regionach Polski tegoroczny kwiecień zapisze się jako jeden z najbardziej dramatycznych dla sadowników w ostatnich latach. Nocne spadki temperatur, sięgające nawet -8°C, doprowadziły do masowych zniszczeń w sadach. Dla części gospodarstw oznacza to już trzeci sezon z rzędu bez plonów.

„To tragedia. U mnie nie ma już co zbierać. Mróz zakończył zbiory w kwietniu” – mówi nam jeden z sadowników. Jak podkreśla, mróz pojawił się nagle, około godziny 23:00, i utrzymywał się aż do wczesnych godzin porannych. Kolejnej nocy sytuacja była jeszcze gorsza. „Dziś było dłużej. Nawet liście dostały” – dodaje.

Najgorszy możliwy moment

Wiosenne przymrozki są szczególnie niebezpieczne, ponieważ uderzają w rośliny w ich najbardziej wrażliwej fazie – podczas kwitnienia lub tuż po nim, gdy zaczynają się zawiązywać owoce. Już temperatura poniżej -2°C może uszkodzić kwiaty, a dłuższe utrzymywanie się mrozu na poziomie -3°C do -4°C praktycznie przekreśla szanse na jakiekolwiek zbiory.

W wielu sadach uszkodzenia są całkowite. Zniszczone zostały nie tylko kwiaty, ale również młode liście, co świadczy o wyjątkowej intensywności przymrozków.

Problem nie dotyczy jednego gospodarstwa

Jak relacjonują sadownicy, straty mają charakter regionalny. „W okolicy również tragedia” – słyszymy. To oznacza, że problem nie dotyczy pojedynczych działek, lecz całych obszarów sadowniczych. W praktyce przekłada się to nie tylko na sytuację producentów, ale także na rynek, możliwe są niższe zbiory i wyższe ceny owoców w nadchodzącym sezonie.

Trzeci rok bez plonów

Najbardziej niepokojące jest to, że dla części gospodarstw nie jest to jednorazowy kryzys. „To już trzeci sezon z rzędu bez plonu” – przyznaje sadownik. Powtarzające się straty oznaczają poważne problemy finansowe.

To jeszcze nie koniec

Prognozy nie napawają optymizmem. Istnieje ryzyko kolejnych przymrozków, które mogą pogłębić już i tak ogromne straty. „Jeszcze poprawi, choć u mnie już nie ma co zniszczyć. To będzie armagedon” – mówi sadownik.

Niestety, tegoroczny sezon dla części sadów zakończył się, zanim na dobre się rozpoczął.

Komentarze  

0 #2 Bida 2026-04-28 09:21
Cytuję Edek:
Jaka tragedia ? Tragedia to jest wtedy gdy ktoś bliski zachoruje śmiertelnie. Tragedią jest wojna.


Chciałem to samo napisac

Większość sadownikow nie ma życia poza sadem
SA niewolnikami pracy i teraz nie wiedzą co to będzie

Spokojnie... Przeżyliśmy przemysł po 8 gprzeżyjemy i jego brak
Cytować
-2 #1 Edek 2026-04-28 07:24
Jaka tragedia ? Tragedia to jest wtedy gdy ktoś bliski zachoruje śmiertelnie. Tragedią jest wojna.
Cytować

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły