Dokarmianie zawiązków drzew owocowych wapniem jest w praktyce sadowniczej potrzebą, z którą trudno dyskutować. Zabiegi te mają bezpośrednie przełożenie na jakość oraz trwałość przechowalniczą owoców. O ile po zbilansowanym, prawidłowo wykonanym zabiegu nawożenia posypowego i przy pomyślnym przebiegu pogody oraz innych czynników warunkujących skuteczność pobierania składników mineralnych z gleby (mam na myśli np. suszę, podtopienia, uszkodzenia systemów korzeniowych roślin) nie pojawia się potrzeba uzupełniania składników mineralnych zabiegami dolistnymi, w przypadku wapnia jest inaczej. Zabiegi dokarmiania nim zawiązków są bardzo istotne dla powodzenia uprawy owoców.

Przyjęta strategia nawożenia wapniem zależy w dużej mierze od celu produkcji – w sadach, w których chcemy uzyskać wysokiej jakości plon, powinniśmy w niego odpowiednio zainwestować. Nie obędzie się bez nakładów finansowych, które jednak mają szansę zwrócić się z nawiązką przy sprzedaży owoców. W takich sytuacjach racjonalnie prowadzone zabiegi preparatami dolistnymi już od początku ruszenia wegetacji roślin z pewnością zaprocentują. Natomiast tam, gdzie produkuje się owoce przemysłowe, które planuje się zbyć na pniu, bezpośrednio po zbiorach, dokarmianie roślin słusznie ogranicza się do niezbędnego minimum, aby zmniejszyć nakłady na produkcję.

Jednocześnie na rynku występuje zalew najróżniejszych prepatów dolistnych, zawierających wapń skompleksowany w cząsteczkach organicznych, a także połączonych z algami nie-algami, które są znacznie lepiej przez rośliny przyswajane, podlegają mniejszym stratom i stwarzają znikome ryzyko wystąpienia efektów ubocznych (np. poparzeń liści, ordzawień zawiązków). Z pewnością były pomocne na wcześniejszych etapach dokarmiania roślin, aczkolwiek mogą być wykorzystywane również teraz, na obecnych fazach rozwoju zawiązków.

Nie zmienia to faktu, że wielu producentów wciąż nie jest przekonanych do nowinek i preferuje tradycyjne (a zarazem oszczędniejsze) podejście do dokarmiania drzew wapniem, tzn. najpierw posypowo, a od momentu osiągnięcia przez zawiązki wielkości orzecha włoskiego poprzez zabiegi pozakorzeniowe prostymi solami wapnia. Właśnie dla nich publikujemy ten wpis, gdyż wspomniane wcześniej preparaty – w przeciwieństwie do soli wapnia – firmy na pewno mocno zareklamują.

Artykuł dotyczy owoców ziarnkowych, na temat pestkowych ukaże się osobna część.

 

Fizjologiczne uzasadnienie potrzeby dokarmiania drzew wapniem na etapie wzrostu zawiązków

- Roślina posiada zdolność do zaopatrywania zawiązków w wapń tylko na początkowym etapie ich rozwoju, czyli do momentu ustania podziałów komórkowych (mniej więcej koniec czerwca). Później wapń przechwytują wzrastające pędy, w których zachodzą podziały komórkowe. Można ten okres dystrybucji wapnia do zawiązków do pewnego stopnia wydłużyć, np. poprzez stosowanie regulatorów wzrostu.

- Przekazywany do zawiązków wapń pochodzi z ograniczonych zapasów tego składnika w drewnie oraz z gleby, z której jest pobierany przez system korzeniowy.

- Pobieranie wapnia z gleby oraz przekazywanie go do pędów i zawiązków jest procesem skomplikowanym i wieloczynnikowym (czytaj więcej:  https://www.e-sadownictwo.pl/artykuly/porady/nawozenie-sadow/8382-wapn-juz-teraz-bezwzglednie-potrzebny-zawiazkom-jak-wspomoc-naturalne-zdolnosci-rosliny-do-jego-akumulacji). W związku z tym zasobność gleby w wapń wcale nie musi mieć przełożenia na jego akumulację w zawiązkach.

- W przypadku zawiązków jabłoni przyjmuje się, że kluczowy dla gromadzenia wapnia jest okres do momentu osiągnięcia przez nie wielkości orzecha włoskiego, co ma miejsce na 4-8 tygodni po kwitnieniu, przeważnie w połowie czerwca.

- Później, w miarę dalszego wzrostu owoców, zmagazynowany w zawiązkach dotychczas wapń ulega jedynie rozcieńczeniu, ale jego ilość nie jest już zwiększana drogami naturalnymi.

- Dlatego należy wapń uzupełniać poprzez opryskiwanie nim zawiązków.

 

Dlaczego wapń jest tak istotny dla owoców?

- Jest podstawowym pierwiastkiem decydującym o jakości plonu.

- Zapobiega występowaniu chorób fizjologicznych (np. gorzkiej plamistości podskórnej jabłek, szklistości miąższu, zbrunatnieniu przygniezdnemu, skorkowaceniu miąższu gruszek).

- Zapewnia długotrwałą zdolność przechowalniczą owoców.

- Nie uda się wyprodukować zadowalających pod względem jakościowym jabłek, gruszek czy pestkowych bez zabiegów dokarmiania dolistnego wapniem.

- Im większe owoce (a produkcji takich domaga się od sadowników rynek), tym większe zapotrzebowanie na wapń.

 

Optymalna liczba zabiegów w sezonie. Od czego zależy intensywność zabiegów pozakorzeniowego dokarmiania wapniem?

- W zależności od potrzeb zaleca się od 3 do 8 albo i więcej zabiegów dokarmiania pozakorzeniowego wapniem.

- Znaczenie ma odmiana i jej podatność na choroby fizjologiczne. Na przykład u Gali choroby fizjologiczne są rzadkością, ponieważ odmiana ta dostatecznie zaopatruje zawiązki w wapń pobierany drogą korzeniową. Z kolei u Szampiona, Pięknej z Boskoop, Jonagolda, Cortlanda, Koksy Pomarańczowej, Mutsu  i wielu innych odmian zapotrzebowanie na opryski wapniem jest wysokie, a ryzyko wystąpienia gorzkiej plamistości podskórnej znaczne.

- Podkładki stosowane dla ziarnkowych i pestkowych różnią się zdolnością pobierania wapnia. U jabłoni małe zdolności do jego kumulacji ma M26.

- Na stanowiskach, gdzie skala uszkodzeń przymrozkowych była duża, należy zintensyfikować dokarmianie zawiązków wapniem. Uszkodzenia wiązek przewodzących i niewykształcenie pełnego garnituru nasion w zawiązkach osłabia ich zaopatrzenie w ten pierwiastek. Podobnie wpływają obserwowane w obecnym sezonie znaczne uszkodzenia liści rozetkowych, które odgrywają istotną rolę w zaopatrywaniu zawiązków w składniki mineralne. W takich sadach trzeba przyłożyć się do zabiegów wapniem, gdyż jego niedobory często objawiają się dopiero w przechowalni bądź bezpośrednio przed zbiorami.

- W kwaterach, w których liczba zawiązków na drzewach jest niska (bo opadły albo zastosowano zbyt intensywne przerzedzanie), również należy zintensyfikować opryski wapniem. Wynika to z faktu, że mniejsza koncentracja zawiązków na drzewie spowoduje osiągnięcie przez owoce większych rozmiarów, a zatem zwiększy zapotrzebowanie na wapń.

- W kwaterach, w których obserwowany jest zbyt wybujały rozwój pędów (wskutek intensywnego cięcia albo nadmiernego nawożenia azotem) powinno się zwiększyć dawki wapnia.

- Należy wziąć także pod uwagę warunki glebowe i stosowane nawożenie. Na glebach lekkich, zakwaszonych oraz przy intensywnym nawożeniu magnezem, potasem i amonową formą azotu rośliny gromadzą w zawiązkach mniej wapnia. Powinno się go uzupełnić zabiegami pozakorzeniowymi.

- Dawki wapnia należy zwiększać w miarę zbliżania się zbiorów.

- Intensywność oprysków należy zwiększać w kwaterach, w których pojawiały się problemy z GPP pomimo stosowanej w latach ubiegłych strategii.

 

Technika i warunki zabiegu

- Podstawą jest staranne pokrycie zawiązków roztworem soli wapnia, gdyż ciecz wypryskana na liście nie podniesie zawartości składnika w owocach. Stąd potrzeba zużywania dużych ilości wody (wydatek wody co najmniej 1000 l/ha).

- Ważne, aby oprysk dotarł również do zawiązków położonych w szczytowej części korony. Zaopatrzenie zawiązków zlokalizowanych w wierzchołku korony jest z reguły niższe, bo im wyżej, tym mniej wapnia dociera do nich drogą naturalną.

- Temperatura przy zabiegu nie może być wysoka. Powyżej 25 stopni C zmniejsza się wchłanianie wapnia przez zawiązki, woda szybko odparowuje z ich powierzchni, a sól krystalizuje, pozostając na liściach i zwiększając ryzyko fitotoksyczności.

- Opryskiwania nawozami wapniowymi najlepiej przeprowadzać późnym popołudniem lub wieczorem, przy bezwietrznej pogodzie, gdy temperatura powietrza wynosi 12–15 stopni C.

- Kwestią zasadniczą przy wyznaczaniu ilości nawozu na hektar musi być zawartość w nim czystego składnika (wapnia) albo jego soli w stanie czystym, gdyż dostępne w handlu sole mogą mieć różny stopień uwodnienia. Co innego CaCl2 bezwodny, dwuwodny, a co innego sześciowodny (pomocne mogą okazać się gotowe tabele, na przykład ta poniższa)

 

CaCl2 dwuwodny (CaCl2 x 2 H2O)

CaCl2 sześciowodny (CaCl2 x 6 H2O)

Pożądane stężenie cieczy w %

dawka w kg na 1000 l wody

dawka w kg na 1000 l wody

0,3

4

6

0,5

6,6

10

0,7

9,3

13,9

- Na początku sezonu chlorek wapnia możemy stosować w stężeniu 0,3%, później zwiększyć je do 0,5%, a przed zbiorami zadawać już 0,7%. W miarę zbliżania się zbiorów znacznie zmniejsza się ryzyko wystąpienia uszkodzeń skórki zawiązków.  

- Saletra wapniowa może być stosowana w stężeniu 0,5%.

- Uwaga! Trzeba naprawdę przypomnieć sobie matematykę, gdyż pomyłki w wyliczaniu dawek soli wapnia mogą być opłakane w skutkach i nieodwracalne – nadmierne stężenie cieczy roboczej poparzy zawiązki i zniszczy liście.

- Nawozy wapniowe można stosować z wieloma środkami ochrony roslin, jednak należy taką ewentualność zawsze potwierdzić.

 

Którą sól wybrać do oprysków?

- Według badań SGGW najskuteczniejszym preparatem spośród soli nieorganicznych wpływajacym na wzrost zawartości wapnia w zawiązkach jest chlorek wapnia. Powinien on stanowić podstawę przy dokarmianu zawiązków tym pierwiastkiem, jednak nie jest pozbawiony wad. Może powodować na organach roślin objawy fitotoksyczności, szczególnie kiedy zostanie zastosowany przy nieodpowiedniej pogodzie. Dodatek preparatów aminokwasowych łagodzi parzące działanie tej soli.

- Saletra wapniowa również jest skutecznym sposobem na zaopatrzenie zawiązków w wapń. Pamiętać jednak należy, że dostarcza roślinom również azotu. Ubocznym efektem jej użycia może być opóźnienie dojrzewania owoców oraz gorsze ich wybarwienie (jabłka są bardziej zielone; nie ma to żadnego znaczenia na odmianach zielonoowococwych). Saletra nie zda egzaminu w sadach, w których jest mało zawiązków, bo mogłaby spowodować przerastanie owoców (przy gorszej ich jakości) i nadmierny rozwój pędów. Podobnie jak w przypadku chlorku wapnia, saletra wapniowa może dać objawy fitotoksyczności.

- Zawartość czystego Ca w 1 kg chlorku wapniowego jest wyższa niż w tej samej ilości saletry wapniowej.

- Saletra wapniowo – magnezowa nie zastąpi oprysków saletrą i chlorkiem wapnia, a jednak jej zastosowanie może być przydatne, gdyż nawóz ten za jednym razem zaopatruje rośliny w azot, magnez i wapń. Przy planowaniu letnich zabiegów dokarmiania pozakorzeniowego nie można zapominać, iż rośliny na etapie wzrostu zawiązków potrzebują także innych składników, m. in. potasu i magnezu.

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia

Projekt strony www Sitte.pl Lublin

No Internet Connection