Rolnictwo bez biurokracji? To możliwe
Polecam Państwu serdecznie zapoznanie się z najnowszym raportem Warsaw Enterprise Institute na temat deregulacji rolnictwa. Zawarto w nim 21 propozycji prostych reform, które mają na celu ułatwienie życia rolnikom oraz zwiększenie konkurencyjności naszej branży. Autorzy raportu pochylili się nawet nad problemem przymrozków w sadownictwie, dostrzegając wkład naszej branży w polską gospodarkę i handel międzynarodowy, a także widząc w niej potencjał do dalszego rozwoju.
Raport nie jest długi, poniżej zamieszczam link:
wei.org.pl/wp-content/uploads/2025/05/Pakiet-dla-wolnosci-rolnictwa.pdf
Nie będę omawiać wszystkich propozycji, niektóre z nich wydają mi się nieco naciągane, skupię się jednak na tych, które rzeczywiście mogą uprościć nasze codzienne funkcjonowanie. Zanim jednak przejdę do konkretów, kilka słów wstępu.
Środowisko rolnicze wyraźnie cierpi z powodu rozbudowanej biurokracji, która ogromnie nas obciąża. Ma to również wpływ na nasze poglądy polityczne, coraz częściej zbliżające się do ugrupowań liberalnych gospodarczo. Trzeba docenić fakt, że WEI w ogóle zainteresował się problemami naszej branży, w ostatnich latach o rolnictwie mówi się głównie wtedy, gdy ciągniki blokują drogi.
Szczególnie ciekawy wydał mi się pomysł reformy systemu zwrotu akcyzy zawartej w oleju napędowym. WEI proponuje, wzorem Wielkiej Brytanii czy Francji, by paliwo rolnicze było barwione i dostępne u dowolnego dystrybutora. Rolnik płaciłby od razu cenę pomniejszoną o wartość zwrotu akcyzy, a cała operacja finansowa odbywałaby się pomiędzy dystrybutorem a urzędem skarbowym. Rolnicy byliby w ten sposób uwolnieni od konieczności zbierania faktur i składania wniosków dwa razy w roku, oszczędność czasu i nerwów byłaby ogromna.
System ten rozwiązałby również dwa istotne problemy obecnego modelu:
Wysokie koszty administracyjne - obsługa wniosków i faktur kosztuje rocznie 60–120 mln zł.
Wyłudzenia zwrotów akcyzy - szacowane na ok. 150 mln zł rocznie.
Ten postulat wydaje się wyjątkowo logiczny i relatywnie prosty do wdrożenia. Trudno zrozumieć, dlaczego dotychczasowy system został tak skomplikowany.
Druga interesująca propozycja dotyczy budowy wiatraków antyprzymrozkowych, które miałyby powstawać na zgłoszenie, a nie na podstawie pozwolenia na budowę. Abstrahując od skuteczności takich instalacji, dziś są one traktowane w Polsce jak wielkie turbiny wiatrowe - wymagają projektu, pozwolenia i pełnej procedury budowlanej. A przecież to zupełnie niepotrzebne!
Raport porusza także temat dronów rolniczych, które, co zaskakujące, podlegają przepisom dotyczącym statków powietrznych. Autorzy postulują liberalizację tych regulacji oraz zmianę ustawy o ochronie roślin, tak aby możliwe było opryskiwanie sadów i plantacji z ich wykorzystaniem. To naprawdę absurdalne, że z jednej strony mówimy o budowie rolnictwa 4.0, a z drugiej strony nie dopuszcza się środków ochrony roślin do aplikacji przy pomocy dronów, a same drony traktuje jak samoloty czy helikoptery!
Zachęcam do zapoznania się z raportem i jeszcze raz podkreślam: warto docenić, że ktoś w ogóle myśli o rolnictwie (dlaczego nie rząd?). Wszystkich zainteresowanych zachęcam również do podpisania petycji, by Sejm zajął się wdrożeniem proponowanych przez WEI deregulacji:
https://www.openpetition.eu/pl/petition/online/uwolnijmy-polskich-rolnikow-od-biurokratycznej-panszczyzny-stop-nadregulacji-rolnictwa
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
- Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
- Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
- Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Komunikat sadowniczy, Dariusz Ziarko, 24.06.2026
- Przed upałami: Jak chłodzić rośliny i stymulować fotosyntezę?
- Jędrne jabłka bez chorób przechowalniczych
- Afera z nawozami. Magazynierzy sprzedawali „na lewo”, strata ponad pół miliona złotych
- Polskie czy importowane? Oznaczenia czereśni pod kontrolą
- 35°C na termometrach. Koniec czerwca przyniesie skrajne temperatury
- Nielegalne przepakowywanie importowanych owoców? Sadownicy żądają działań służb


Komentarze
zgłoszeń itp. Tylko musi mieć punkty podparcia dachu nie większe jak 6 m. To wspaniałe prawo. Ukłony dla PIS też za prawo wycinki drzew w 2017 r bez formalności które to już zakazali, oszołomy klimatyczne. U mnie całą wieś zdążyła sobie zrobić.