Koniec unijnych dotacji na maszyny?
Komisja Europejska zaprezentowała nowy budżet UE na kolejne siedem lat, a właściwie jego projekt. Celem jest pokazanie kierunku, w jakim Bruksela chce podążać. Budżet jest rekordowo wysoki, niestety – skrajnie niekorzystny dla Polski. Dla rolnictwa wręcz fatalny.
Musimy zacząć sobie uświadamiać, że obecny kształt Unii Europejskiej nijak się ma do tej, do której wchodziliśmy. Sposób funkcjonowania samej organizacji oraz jej państw członkowskich to zupełnie inna rzeczywistość niż dwadzieścia lat temu. Możemy się o tym przekonać choćby patrząc na sytuację z granicami wewnątrz strefy Schengen. Wróćmy jednak do samego budżetu. Dlaczego jest on dla nas niekorzystny?
Otóż, choć budżet ogółem jest rekordowo wysoki, Polska otrzyma z niego proporcjonalnie mniej niż w poprzedniej siedmiolatce. Polacy stanowią 8% ludności UE, a do Polski trafi zaledwie 5% środków budżetowych. Trudno uznać to za korzystny układ. Zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że składka Polski do budżetu UE również drastycznie wzrośnie.
Sytuacja wygląda jeszcze gorzej z perspektywy rolników. Dotychczas środki Wspólnej Polityki Rolnej znajdowały się w osobnym budżecie, zarezerwowanym wyłącznie dla rolników. Teraz tak nie będzie. Jedynie dopłaty bezpośrednie – w wysokości około 300 mln euro, są dla nich zabezpieczone. Nie będzie już pieniędzy na dotacje na zakup maszyn czy budowę infrastruktury rolniczej. Od teraz rolnicy będą musieli konkurować o środki z całą resztą gospodarki.
Fundusze unijne trafią do regionów i to samorządy będą decydować, co i jak z nich finansować. I tutaj dochodzimy do kolejnego pomysłu, który budzi poważne obawy, pieniądze będą wypłacane warunkowo, czyli dopiero po spełnieniu tzw. „kamieni milowych” wynegocjowanych z Brukselą.
Mamy więc teoretycznie 123 miliardy euro zarezerwowane dla Polski, ale nie wiemy, czy je dostaniemy i na jakich warunkach. To poważny problem, bo doświadczenia z KPO pokazały, że część kamieni milowych to tak naprawdę żądania polityczne wobec państw członkowskich.
Jako rolnicy stoimy przed rewolucją w systemie dotowania inwestycji, w którym zdążyliśmy się już dość dobrze odnaleźć. To niepokojące, zwłaszcza że na świecie trwa rolnicza rewolucja 5.0, z udziałem sztucznej inteligencji, dronów i robotów. Drony rolnicze to obecnie jeden z najszybciej rozwijających się segmentów bezzałogowców w Azji czy USA. AI lada moment zrewolucjonizuje m.in. handel jabłkami. Wszyscy widzieliśmy filmy z robotami zbierającymi jabłka, zmiany w branży są nieuniknione i mają charakter rewolucyjny.
Tymczasem, u progu tych zmian, tracimy dotacje rolnicze, które mogłyby pomóc je sfinansować. Z marży na produkcji stać będzie na to tylko nielicznych. Czeka nas więc duże przemeblowanie na wsi, niektórzy zainwestują i pójdą do przodu, ale wielu rolników nie będzie na to stać i ich rozwój się zatrzyma.
Dotychczasowy system dopłat obszarowych i dotacji do maszyn zmienił paradygmat rozwoju rolnictwa w Polsce. Miał swoje plusy i minusy, tych drugich niemało, ale nauczyliśmy się w tym poruszać. Teraz wszystko się zmieni.
Budżet UE na kolejne lata nie jest jeszcze zatwierdzony – muszą się na niego zgodzić wszystkie państwa członkowskie oraz Parlament Europejski. W Polsce władze wyrażają urzędowy entuzjazm, ale w wielu krajach pojawiają się poważne wątpliwości co do modelu „kamieni milowych”. Najgłośniejszy sprzeciw płynie z... Niemiec. Kanclerz Merz wyraził otwartą krytykę budżetu, inne państwa artykułują swoje zastrzeżenia raczej po cichu.
Jak już wcześniej pisałem, Bruksela się rozpędza, by uderzyć w ścianę. Jeśli ją przebije, być może wejdzie na drogę mocarstwowości (choć nie wiadomo, czy ją osiągnie). Istnieje jednak ogromne ryzyko, że się po prostu na tej ścianie rozbije.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Jak poprawić jakość i trwałość truskawek w czasie zbiorów?
- Ursus C-330 za pół ceny? Ta „okazja” okazała się pułapką na kupującego
- Kradzież dwóch ciągników w gminie Błędów – apel o pomoc
- Burze, intensywne opady i grad – alerty IMGW
- Wsparcie dla producentów owoców i warzyw – jak uzyskać dofinansowanie
- Kropka nad i w zabiegach insektycydowych
- Borówka po kwitnieniu – jakie zabiegi wykonać?


Komentarze