Ostrożnie z tymi szacunkami
Zapewne większość z Państwa przeczytała już artykuł o dużych zbiorach owoców w Holandii. Tamtejszy związek producentów spodziewa się wzrostu zbiorów względem roku ubiegłego o 17% w przypadku jabłek i o 8% w przypadku gruszek. Z wielu innych krajów również napływają optymistyczne prognozy (Niemcy: +16% dla jabłek). Jedynie Europa Środkowo-Wschodnia przewiduje niskie zbiory, w tym Polska, Węgry i Rumunia. To oczywiście nie jest dobry prognostyk na nadchodzący sezon. Trochę wspiera nas rynek włoski, gdzie również zapowiadają się niskie zbiory, ale Włosi kupują w Polsce stosunkowo niewiele.
Ciekawy komentarz pojawił się natomiast pod naszym artykułem – holenderski sadownik zwrócił uwagę, że u nich wprawdzie prognozuje się wyraźne wzrosty względem ubiegłego roku, jednak same zbiory będą tylko na poziomie średniej wieloletniej.
Krótka dygresja: Szanowne Koleżanki i Koledzy po fachu, Drodzy Sadownicy – widzicie, jak profesjonalni producenci owoców z zagranicy interesują się polskimi publikacjami branżowymi? Oni czytają nasze artykuły, śledzą dyskusje, a nierzadko odnoszą się później do poruszanych tematów. Interesują się światem sadowniczym, próbują patrzeć dalej niż tylko na własne gospodarstwa i chcą uczestniczyć w rozmowach o sadownictwie. A ilu z nas zagląda na zagraniczne portale sadownicze i śledzi tamtejsze dyskusje? No właśnie…
Wracając jednak do komentarza naszego holenderskiego kolegi – tegoroczne 245 tysięcy ton oscyluje wokół średniej wieloletniej z lat ubiegłych. Być może jest to nieco więcej, ale z pewnością nie są to rekordy. Warto też zauważyć, że w Holandii – co podkreślił komentujący – systematycznie spada areał upraw jabłoni. Nas prawdopodobnie czeka podobna sytuacja, ponieważ próbując kopiować ich model organizacji rynku, powielamy także wszystkie ich problemy. Szkoda, że nie wyciągamy wniosków z cudzych błędów – ale to już temat na osobną dyskusję.
Kolejna sprawa to wiarygodność prognoz, które zostały zakwestionowane już kilka dni po publikacji. Zbiory pierwszych gruszek w Holandii rozczarowały większość producentów i zmusiły do korygowania w dół optymistycznych założeń. Okazało się, że owoców jest znacznie mniej, niż sądzono po wstępnych oględzinach. Podobnie jak w Polsce, tak i w Holandii wiele osób podważa oficjalne szacunki, wskazując, że duży wpływ na nie mają podmioty zainteresowane zakupem owoców.
Obecnie trwają zbiory gruszek. Zobaczymy, czy przy zbiorach jabłek również pojawią się doniesienia o konieczności korekty prognoz. Z polskiego punktu widzenia szczególnie istotny jest poziom zbiorów odmiany Jonagold w Holandii, ponieważ to właśnie tę odmianę najchętniej kupują u nas. Tutaj prognozuje się jedynie 13% wzrostu, wobec 17% dla jabłek ogółem. Jest więc szansa, że zeszłoroczne, bardzo duże zainteresowanie naszymi owocami drugiej klasy powtórzy się także w tym sezonie – być może w mniejszej skali, ale jednak. Dla sadowników to istotna informacja, bo znacznie bardziej opłaca się sprzedać jabłka Holendrom na obieranie, niż oddać je jako deser do sortowni w kraju.
Osobiście z dużą ostrożnością podchodzę do wszelkich szacunków zbiorów. Rozumiem potrzebę posiadania wiedzy o potencjale rynkowym, jednak coraz częściej dostrzegam, że prognozy te bywają narzędziem zamazywania rzeczywistego obrazu.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Przed upałami: Jak chłodzić rośliny i stymulować fotosyntezę?
- Jędrne jabłka bez chorób przechowalniczych
- Afera z nawozami. Magazynierzy sprzedawali „na lewo”, strata ponad pół miliona złotych
- Polskie czy importowane? Oznaczenia czereśni pod kontrolą
- 35°C na termometrach. Koniec czerwca przyniesie skrajne temperatury
- Nielegalne przepakowywanie importowanych owoców? Sadownicy żądają działań służb
- Ceny malin nie do przyjęcia. Plantatorzy grożą protestami


Komentarze
Pewnie z Ukrainy tu wożą.