Polecane

"Kosztowny błąd" czy "głos Polaków"? Spór o ustawę wiatrakową

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej wywołała burzliwą dyskusję o kierunku, w jakim powinna zmierzać polska transformacja energetyczna. Prezydent określił projekt jako „szantaż większości parlamentarnej i rządu”, podkreślając jednocześnie, że nie sprzeciwia się samej idei wsparcia obywateli w obliczu rosnących cen energii. W tym samym czasie podpisał bowiem ustawę o zamrożeniu cen energii elektrycznej, którą – jak zaznaczył – od dawna postulował.

Prezydent Nawrocki przedstawił kilka kluczowych powodów swojej decyzji. Po pierwsze, uznał ustawę za formę politycznego nacisku, w jego ocenie rząd i większość parlamentarna połączyły w jednym akcie prawnym dwa różne zagadnienia: inwestycje w energetykę wiatrową i zamrożenie cen prądu. „To nie był kompromis, tylko szantaż” – podkreślił.

Drugim istotnym argumentem był sprzeciw społeczny wobec liberalizacji zasad stawiania turbin wiatrowych. Według nowelizacji odległość wiatraka od zabudowań mogła zostać zmniejszona z dotychczasowej zasady 10H do 500 metrów. Prezydent wskazywał na liczne protesty lokalnych społeczności i podkreślił, że nie można ich głosu ignorować: „Ludzie nie chcą mieć przy swoich domach 150-metrowych wiatraków”.

Prezydent zakwestionował także narrację rządu, jakoby rozwój OZE automatycznie obniżał ceny energii. Jego zdaniem źródłem wysokich kosztów jest przede wszystkim system ETS i unijny Zielony Ład, od którego Polska powinna stopniowo odchodzić. Zamiast wiązać sprawę cen z ustawą wiatrakową, Nawrocki podpisał oddzielny projekt zamrożenia stawek za energię, który ma wejść w życie jesienią 2025 roku.

Prezydent Nawrocki skierował do Sejmu własny projekt ustawy dotyczący zamrożenia cen energii elektrycznej, który – jak podkreśla – powinien być szybko uchwalony i wejść w życie jeszcze przed końcem września.

Strona rządowa ostro skrytykowała decyzję głowy państwa. Rzecznik rządu Adam Szłapka określił weto jako „kosztowny błąd”, który uderzy w kieszenie Polaków i spowolni proces obniżania cen energii. Z kolei minister energii Miłosz Motyka wskazywał na wyliczenia, według których każdy dodatkowy 1 GW z elektrowni wiatrowych na lądzie mógłby przełożyć się na spadek kosztów energii o 10–20 zł za megawatogodzinę.

Rząd przypominał, że projekt przewidywał również korzyści dla lokalnych społeczności. Gospodarstwa domowe położone w odległości od 500 do 1000 metrów od turbin miały otrzymywać roczny dodatek w wysokości 20 tys. zł do podziału, a gminy – dodatkowe środki na inwestycje. Podkreślano także, że decyzja o budowie wiatraków należałaby do rad gmin, a więc do samych mieszkańców.

Zdaniem przedstawicieli rządu, ustawa wiatrakowa była zgodna z oczekiwaniami większości Polaków – według sondaży ponad połowa społeczeństwa popierała zmiany. Energetyka wiatrowa miała być również filarem zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego i niezależności Polski od importu paliw kopalnych.

 

Komentarze  

0 #5 Guest 2025-08-27 05:12
#1 Polak 2025-08-23 14:56
https://youtube.com/shorts/kBy2htTjb0c?si=TWiSklq-gKivtCBc

No tak Tramp i te jego mądrości ale widzę ze ma sporo wyznawców w naszym kraju . Kolejny nawiedzony
Cytować
+1 #4 Grzegorz 2025-08-25 07:02
Wydajemy setki miliardów złotych na OZE które zapewnia nam prąd wtedy kiedy świeci słońce i wieje wiatr a w innych przypadkach musimy korzystać z węgla. Gdybyśmy nie płacili podatku ETS to nie wydalibyśmy ani złotówki a prąd mielibyśmy z węgla tak tani jak 15 lat temu!!!
Cytować
+3 #3 Szkody Tuskowców ⛔ 2025-08-23 17:30
https://youtube.com/shorts/6f9W2KinoNg?si=ZDEvYyN8X7mW6nJh

Tak komuchy gnębią patriotów ‼️
Ale tym nigdy nie przybędzie im wyznawców. A wręcz przeciwnie. Ich wyznawców więcej pójdzie do Konfederacji.
Cytować
+6 #2 Polak 2025-08-23 15:02
Cytuję Polak:
https://youtube.com/shorts/kBy2htTjb0c?si=TWiSklq-gKivtCBc

Jedyny argument to ratować niemiecki Siemens. Jakoś Trump tego nie chce. To rozwalą urządzenia przesyłowe nie stabilnym napięciem każdego dnia innym. Gdzieś czytałem że Niemcy likwiduja farmę wiatrową na Bałtyku bo rząd odcioł dopłaty do każdego kilowata z tych wiatraków.

Koreańczycy wycofali się z budowy elektrowni atomowej jaką załatwił PIS bo jak twierdzą " brak jest zainteresowania tego rządu jego budową " . Rudy ma to w dupie. Najważniejsze dla niego jest to żeby upchneli ty swoje wiatraki bo naprodukowali 2500 szt. i nie ma kupca.
Tusk tak budował elektrownie żeby nigdy jej tu nie było. Bo padł rozkaz z Berlina żeby kupić na długu KPO i pompować im pieniądze.


https://youtube.com/shorts/ovacom28rcU?si=3R6AmeuE3z5_C6M4

W Niemczech jest ich rekordowa ilość, a mają najdroższy prąd. A nasi głupcy chcą im pompować wszystko z Polski.

A podatek ETS który podpisali nie ma na całym świecie.
Cytować
+4 #1 Polak 2025-08-23 14:56
https://youtube.com/shorts/kBy2htTjb0c?si=TWiSklq-gKivtCBc

Jedyny argument to ratować niemiecki Siemens. Jakoś Trump tego nie chce. To rozwalą urządzenia przesyłowe nie stabilnym napięciem każdego dnia innym. Gdzieś czytałem że Niemcy likwiduja farmę wiatrową na Bałtyku bo rząd odcioł dopłaty do każdego kilowata z tych wiatraków.

Koreańczycy wycofali się z budowy elektrowni atomowej jaką załatwił PIS bo jak twierdzą " brak jest zainteresowania tego rządu jego budową " . Rudy ma to w dupie. Najważniejsze dla niego jest to żeby upchneli ty swoje wiatraki bo naprodukowali 2500 szt. i nie ma kupca.
Tusk tak budował elektrownie żeby nigdy jej tu nie było. Bo padł rozkaz z Berlina żeby kupić na długu KPO i pompować im pieniądze.
Cytować

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły