Czas na prawdziwe jedzenie! Warzywa i owoce niezmiennym fundamentem
USA odwróciły piramidę żywienia. I to mówi więcej niż sto rankingów popularności kolejnych diet. To zmiana paradygmatów i żywieniowa rewolucja. Mamy zapowiedź wojny z dodawaniem cukru i z żywnością wysoko przetworzoną. Jedzenie ma być prawdziwe, odżywcze i jak najmniej przetworzone. Co to oznacza dla edukacji żywieniowej i dla producentów warzyw i owoców w Polsce?
7 stycznia w rząd USA zaprezentował nowe wytyczne żywieniowe dla Amerykanów. Podstawą żywienia musi być prawdziwe jedzenie, czyli żywność surowa lub minimalnie przetworzona, przygotowywana w prosty i świadomy sposób. Ultra-przetworzona żywność szkodzi zdrowiu. Więcej o szczegółach samych rekomendacji w materiale: Fast Food kontra Real Food
- Priorytetem ma być gęstość odżywcza. Podstawą naszego zdrowia musi być żywność w stanie naturalnym lub minimalnie przetworzonym. Obejmuje to wysokiej jakości białko - naturalne czerwone mięso, drób, jaja; pełnowartościowy nabiał, warzywa i owoce, produkty pełnoziarniste.
- Koniec z żywnością ultraprzetworzoną. Obecnie prawie dwie trzecie spożywanej przez nas energii pochodzi z produktów wytwarzanych fabrycznie, pełnych chemicznych dodatków, dodanego cukru i rafinowanych olejów. Ograniczenie spożycia tych produktów ma kluczowe znaczenie dla powstrzymania epidemii otyłości i cukrzycy.
- Białko priorytetem. Nowe wytyczne promują białko, pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. Zaleca się spożycie od 1,2 do 1,6 g białka na kilogram masy ciała dziennie. W uzasadnieniu podkreśla się, że białka zwierzęce są kluczowe ze względu na wysoką biodostępność składników odżywczych, takich jak witamina B12, żelazo i cynk.
Opublikowane wytyczne oznaczają najważniejszy „reset” w polityce żywieniowej - z oczywistymi globalnymi implikacjami - i niosą ze sobą bardzo jasny przekaz: Jedz #PrawdziweJedzenie #RealFood.
Warzywa i owoce niezmiennym fundamentem
Razem z białkami, zajmują podstawę (szeroką górę) piramidy. To one mają dostarczać objętości i mikroskładników. Co ciekawe, na korzyść owoców, zmieniają się proporcje pomiędzy warzywami i owocami. Dotychczas były one obecne na talerzu w proporcjach 3:1, w aktualnych amerykańskich rekomendacjach - proporcje wynoszą 3:2.
Stawka jest ogromna
Sumaryczny budżet amerykańskich dofinansowań posiłków dla uczniów - typu National School Breakfast czy School Lunch Program - sięga blisko 100 mld USD. Tak, to ok. 10% naszego PKB. Prawdziwa stawka jest jednak znacznie większa. Połowa Amerykanów ma cukrzycę lub stan przedcukrzycowy. Stawką jest jakość życia, brak wykluczeń i możliwość realnego awansu społecznego. Celem indywidualnym jest zdrowie i poczucie kontroli nad własnym życiem.
Dietetycy mówią, że można wygrać albo przegrać, ale na pewno coś trzeba zmienić. By poprawić swoje relacje z jedzeniem musimy coś zrozumieć. Mamy jako konsumenci mało czasu, mamy nawyki, słabości, brakuje nam wiedzy. Droga do sukcesu jest kręta. Przed każdym, kto chce poprawić jakość swojego codziennego odżywiania, wiele decyzji i dylematy: wygoda czy wysiłek, krótkoterminowa nagroda czy długofalowy sens zmian, ucieczka do problemów czy konfrontacja. Patrząc w tych kategoriach, amerykańska komunikacja wygląda następująco.
- Przeciwnikiem jest Big Food i Big Pharma - żywność, której nie powinno być w sklepach i idea szukania zdrowia w aptece.
- System staje po Twojej stronie. Pożywienie może być lekarstwem. System nam to dziś przypomina. Ten, któremu coraz więcej ludzi - także w Polsce - zarzucało, że „nie działa”.
- Symbolika. W USA symbolem rewolucji jest odwrócenie piramidy. Symbole są ważne. Siłą tego jest czytelność. Diametralna zmiana zadekretowana na samym początku.
Rekomendacje zza oceanu zawsze rezonują na całym świecie. Tak było w przypadku Piramidy ogłoszonej przez Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, United States Department of Agriculture [1992] i talerza żywieniowego - MyPlate, opracowanego przez Harvard School of Public Health [2011]. Ewolucja symboliki w Polsce była praktycznie identyczna. Tym bardziej warto śledzić wdrożenie idei wolnego świata.
Jak to dziś wygląda w Polsce?
W Polsce od 17 października 2020 roku obowiązuje talerz* zdrowego żywienia, który zastąpił w roli symbolu edukacji żywieniowej piramidę.
- Talerz jest łatwiejszy do zrozumienia. Pokazuje, jak powinien wyglądać każdy posiłek. Pokazuje nie tylko kluczowe grypy produktów ale też proporcje między nimi. Kładzie nacisk na warzywa i owoce, zdrowe białka i produkty pełnoziarniste.
- Polski model zaleca ograniczenie czerwonego mięsa, wędlin, soli, cukru i produktów wysoko przetworzonych, a także podkreśla rolę tłuszczów roślinnych.
- Warzywa i owoce stanowią połowę tego co jemy. Talerz zakończył w Polsce jałowe spory o wielkość porcji, piąstki, garści. Optycznie warzywa mają dominować w każdym posiłku. Wkładem producentów jest w Polsce promocja modelu talerza* obok którego znajdują się owoce – np. filiżanka owoców jagodowych lub jabłko. Powód? My Polacy nie dajemy owoców na talerz.
Wszytskie rekomendacje i modele żywieniowe postulują dostosowanie do lokalnej specyfiki. To dziś szalenie ważne zastrzeżenie. Model talerza żywieniowego promowany jest w wielu krajach. W każdym jest nieco inny, uwzględnia lokalną dostępność produktów i nawyki żywieniowe mieszkańców, np. stałe miejsce owoców na zakończenie dużych posiłków.
Amerykańska piramida zmienia akcenty, szczególnie w kontekście białka i tłuszczów. Powinna być przedmiotem refleksji dla naukowców i inspiracji dla wszystkich, którzy zajmują się promocją.
Jednym z efektów refleksji może być docenienie symboliki jaką posługuje się edukacja żywieniowa i obszaru komunikacji. Dietetyka narracyjna potrzebują symboli. Takich jak talerz* czy odwrócona piramida.
Pragmatyzm jako kryterium prawdy
Jeśli stan zdrowia społeczeństwa się pogarsza, mówimy o epidemii chorób, w tym otyłości, czas zmienić rozwiązania systemowe. Szukać tego co będzie skuteczne w kreacji nawyków żywieniowych, zakupowych, związanych z stylem życia i kulturą stołu. Temat diety jest ważny dla losów narodu.
Tak samo jest w Polsce. Produkowana w kraju żywność i narodowa kuchnia to aktywa istotne kiedy chcemy zachować bezpieczeństwo żywnościowe i tożsamość.
Rekomendacje mają wspierać spożywanie prawdziwych produktów przez większość czasu, ale – jak podaje amerykańska Administracja - wspierać także „tradycje kulturowe, osobiste preferencje i różne style życia”.
Szansa, szansa, szansa!
Czas prawdziwego jedzenia nie minął. Żywność jest lekarstwem. Każdy posiłek jest szansą na dobrą energię, zmniejszenie stanów zapalnych i wsparcie regeneracji organizmu. Amerykańska rewolucja jest i dla nas, Polaków, wielką szansą na odzyskanie zdrowia.
Tygodniowa dyskusja pokazuje, że nie okopujemy się w obronie swoich poglądów i postów. Szansa jest dość wyjątkowa, nieczęsto bowiem cały świat mówi o wyzwaniu, które jest nam wszystkim tak bliskie.
Skalę zainteresowania tematem producenci mogliby porównać do embarga na jabłka [2014]. O jedzeniu polskich jabłek mówiono wtedy nawet w CNN. Ekwiwalent reklamowy szanowano na ponad 100 mln dolarów. Ale te pieniądze nie zostały zamienione w nic trwałego.
Tego typu wydarzenia pomagają zwrócić uwagę na kwestie generalne. Jest szansa byśmy - jako naród - przestali jeść i zaczęli się odżywiać. Widzieli i kupowali to co wiemy jak powstało. Uczyli się sezonowości, rozmawiali o tym dlaczego jedzenie sezonowe jest bardziej naturalne. Szukali tego co smakuje inaczej niż w ubiegłym roku. Inaczej patrzyli na pogodę, odwiedzali miejsca upraw, słuchajmy ludzi, którzy produkują nam podstawową żywność - owoce, warzywa, mleko, mięso, zboża.
Czas na rewolucyjne zmiany w podejściu do jedzenia, zakupów, gotowana i komponowania talerza. Czas na wielką refleksję na temat bezpieczeństwa żywnościowego i promocji polskiej żywności. Więcej inspiracji w materiale pt. Polska żywność jako Soft Power
Źródło: Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Ursus C-4011 w idealnym stanie i perełki motoryzacji w Polednie
- Nielegalny handel żywnością z KOWR – śledztwo CBA ujawnia gigantyczne nadużycia
- Początek lutego pod znakiem silnych śnieżyc i mrozów
- Rolnicy pokryją braki w NFZ?
- Wyłudzili ponad 500 tys. zł z dopłat rolnych
- Umowa UE-kraje Mercosur zatrzymana?
- Nie tylko zagrożenie: Mercosur jako okno możliwości dla Europy

