Rolnicy pokryją braki w NFZ?
Polecane

Rolnicy pokryją braki w NFZ?

W 2026 roku w kasie Narodowego Funduszu Zdrowia może zabraknąć co najmniej 23 mld zł. To kolejny sygnał narastającego kryzysu w finansowaniu ochrony zdrowia. Rząd zapowiada pilne działania mające ograniczyć deficyt, a jednym z rozważanych rozwiązań jest objęcie składką zdrowotną grup zawodowych i społecznych, które dotychczas były z niej zwolnione – w tym rolników ubezpieczonych w KRUS oraz duchownych.

Choć wpływy ze składki zdrowotnej w ostatnich latach rosły, nie nadążają one za wydatkami. Szacunki resortu zdrowia wskazują, że w 2026 roku deficyt NFZ wyniesie co najmniej 23 mld zł. Oznacza to konieczność corocznego łatania budżetu dotacjami z budżetu państwa, co z kolei ogranicza możliwości finansowania innych obszarów polityki publicznej.

Na pogarszającą się sytuację Funduszu wpływ mają nie tylko ustawowe podwyżki wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia. Eksperci zwracają uwagę, że państwo od lat przerzuca na NFZ kolejne zadania, jak choćby ratownictwo medyczne, nie zapewniając im stabilnego i adekwatnego finansowania.

Najliczniejszą grupą zwolnioną obecnie z płacenia składki zdrowotnej są rolnicy. Około 573 tys. z nich jest ubezpieczonych w KRUS, a składkę zdrowotną w całości opłaca za nich budżet państwa. Łącznie w systemie KRUS znajduje się około 964 tys. osób, wliczając członków rodzin rolników.

Według analiz, objęcie rolników składką zdrowotną na zasadach podobnych do tych, które obowiązują przedsiębiorców lub pracowników etatowych, mogłoby przynieść NFZ około 5 mld zł rocznie. Byłaby to kwota znacząca, pozwalająca zmniejszyć deficyt, choć w skali całego budżetu Funduszu stanowiłaby jedynie około 2–3 proc. jego wpływów.

W debacie publicznej pojawia się także temat składki zdrowotnej dla duchownych. Obecnie część z nich ma składki opłacane z Funduszu Kościelnego, a część – zatrudniona np. jako katecheci czy kapelani – płaci je na zasadach ogólnych. Ewentualne objęcie wszystkich duchownych pełną składką zdrowotną miałoby jednak głównie znaczenie symboliczne – potencjalne wpływy byłyby niewielkie w porównaniu z potrzebami NFZ.

Choć dyskusja o składkach dla rolników i duchownych budzi duże emocje, eksperci podkreślają, że nie rozwiąże ona systemowych problemów ochrony zdrowia. Wśród przyczyn kryzysu wymienia się również nierówności w obciążeniach składkowych – np. wśród przedsiębiorców, gdzie osoby o bardzo wysokich dochodach często płacą relatywnie niższe składki niż pracownicy zarabiający średnią krajową.

Dodatkowo sztywne regulacje dotyczące wzrostu płac w ochronie zdrowia, choć konieczne z punktu widzenia braków kadrowych, generują coraz większą presję na finanse NFZ. Bez poprawy warunków pracy i wynagrodzeń trudno jednak zatrzymać odpływ pielęgniarek i lekarzy z publicznego systemu.

Objęcie składką zdrowotną nowych grup może nieco zmniejszyć lukę finansową, ale nie będzie rozwiązaniem problemu niedofinansowania ochrony zdrowia w Polsce. Coraz częściej pojawiają się głosy, że konieczna jest całościowa reforma systemu – obejmująca zarówno sposób finansowania NFZ, jak i jasny podział odpowiedzialności między budżetem państwa a Funduszem.

Bez takich zmian polskie szpitale nadal będą „pękać w szwach”, a pacjenci – jak na ilustracyjnych zdjęciach z oddziałów – wciąż będą leczeni na korytarzach.

Komentarze  

+10 #1 Guest 2026-01-22 12:40
My rolnicy w swoje gospodarstwa traktujemy jako całość. Jeżeli zepsuje nam się maszyna sporadycznie używana, to nie stawiamy ją ,,pod płotem". Wręcz przeciwnie, naprawiamy ją, bo wiemy, że przyjdzie taki moment, że okaże się niezbędna w naszym parku maszynowym. Podobnie przesuwamy dostępne środki finansowe, na być może chwilowo nierętowne składowe naszych gospodarstw, ale których istnienie jest ważne, dla gospodarstwa jako całości. Budżet państwa, to nie biznes oparty na zasadzie zysku ponad wszystko. Jego składowe, to tryby tego samego mechanizmu zegarka. To tarcza całego społeczeństwa przed ewentualnymi kryzysami, to także opiekuńcza rola państwa w nim zawarta. Rolnicy płacą składki na ubezpieczenie: wypadkowe, chorobowe, macierzyńskie, emerytalno-rentowe i... ubezpieczenie zdrowotne. Wszystko, to jest wyszczególnione w druczkach do opłaty z KRUS. Jednocześnie są pozbawieni zwrotu dniówki chorobowej za chorobę trwającą krócej niż 30 dni. Stawka za dzień choroby powyżej 30 dni wynosi obecnie 25 zł. Należy zadać sobie pytanie, czy nadal nas stać na leczenie ofiar wojny i uchodźców? I dlaczego, to my rolnicy mamy się do tego dokładać? Ja pomagam potrzebującym jak mnie stać na to. Braki kadrowe w służbie zdrowia z czego wynikają? W końcu, to my wszyscy kształcimy za wspólne pieniądze lekarzy i pielęgniarki. Studia medyczne na całym świecie są jednymi z najdroższych studiów. Czy osoby, które uzyskały w naszym kraju takie wykształcenie są zobowiązane do przepracowania w Polsce np. 5 lat w publicznej służbie zdrowia, by niejako w ten sposób spłacić dług wdzięczności?
Cytować

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły