Więcej zysków, mniej papierów – nowoczesne zarządzanie gospodarstwem
Kilka lat temu zastanawiałem się długo jak zwiększyć marże na swoich jabłkach. Wszyscy mówili o jakości, o inwestycjach w produkcję, lecz problem polegał na tym, że pośrednicy wcale nie byli skłonni płacić relatywnie więcej za dobre owoce. Uznałem wówczas, że trzeba znaleźć bezpośrednie dojście do sklepów czy zagranicznych importerów. To się udało, lecz dość szybko okazało się, że taki rodzaj klienta wymaga dużo więcej od swojego dostawcy niż lokalny skup. Marże są rzeczywiście większe ale trzeba sprostać biurokracji, certyfikacjom, niezliczonym audytom i kontrolom. Na wszystko muszą być papiery, trzeba wdrożyć "tracability" i okleić etykietą każdą skrzynię jabłek, która wjechała do chłodni. Potem okazało się, że fakultatywne certyfikaty, jak GlobalGAP stały się obowiązkowe, a do tego jeszcze eletroniczna ewidencja zabiegów została przesądzona. Gdzieś jesienią 2024 roku, w amerykańskim serwisie dla sadowników, przeczytałem o aplikacji Farmable. Ze zwykłej ciekawości branżowej ściągnąłem apkę i bingo! Nagle się okazało, że podobne problemy mają sadownicy na całym świecie. Te audyty i certyfikacje to standard w Europie, USA, RPA czy Australii. No i ktoś już wymyślił jak przy pomocy smartfona ułatwić sobie pracę, więc dlaczego nie skorzystać z jego doświadczeń. Dlaczego polski sadownik ma być gorszy i nie mieć dostępu do narzędzi jak jego koledzy z Zachodu?
Z perspektywy czasu jest to jedna z lepszych inwestycji w gospodarstwo. Gdy pojawiły się doniesienia, że od 2026 wejdzie obowiązek eletronicznej rejestracji zabiegów, to byłem już przygotowany. Nawet jeśli ten obowiązek został odroczony, to on się zaraz pojawi, tylko teraz to nawet nie jest problem dla mnie. Już cały sezon 2025 prowadziłem eletroniczny rejestr zabiegów w aplikacji Farmable, która dodatkowo policzyła mi koszty nawożenia, zużycie wody do podlewania i koszty opryskiwania oraz pamiętała za mnie o limitach wykorzystania niektórych środków. Miałem dokładną rozpiskę wszystkich zabiegów z podziałem na kwatery a przede wszystkiem z dokładną kalkulacją kosztów. Gdy latem pojawiła się kontrola z ARiMR, to wystarczyło tylko kliknąć "pobierz raport" i wszystko wylądowało w pliku pdf dla audytora. Przecież każdy z nas ma ten telefon przy sobie podczas oprykiwań, więc można go wykorzystać również do zapisania zabiegów a aplikacja sama doda prędkość wiatru i aktualną temperaturę (jak mamy stację meteo, to pobierze ją z naszej stacji a jak nie, to z ogólnodostępnych danych meteo).

No i te naklejki na skrzynie dla wdrożenia "tracability", które pod kodem QR ukrywają wszystkie o jabłkach w środku: kwatera, odmiana, data zbioru, można prześledzić historię zabiegów i nawożenia na kwaterze, czyli dokładnie to, czego oczekują audytorzy. Te dane można dalej wykorzystać do organizacji sprzedaży i liczenia zysków z każdej kwatery. Przeliczanie dochodowości każdej kwatery oddzielnie, to jest dokładnie to, o czym mówią sadownicy na Zachodzie, to jest ich odpowiedź na spadjącą dochodowość sadownictwa, bo prawo mają istnieć tylko te działki, te kwatery, które przynoszą dochód a on ma się znaleźć w kieszeni sadownika a nie pokrywać straty na sąsiedniej kwaterze.

Monitoring chorób i szkodników, to obowiązkowa część ewidencji zabiegów, która nie tylko ma być wykonana ale być podstawą do opryskiwań zapisanych w ewidencji. Musimy mieć więc podkładkę pod każdy wyjazd do sadu. My to raczej robimy, bo nikt nie opryskuje mszyc bez ich odkrycia w sadzie, tylko rzadko kiedy pamiętamy aby to później zapisać w zeszycie. Jednak praktycznie zawsze mamy przy sobie telefon, więc wystarczy zrobić zdjęcie aplikacji, oznaczyć kwaterę i datę, i już jest podstawa do wykonania opryskiwania. Powtarzam: telefon prawie zawsze mamy przy sobie, więc niech on zacznie nam służyć jako narzędzie pracy.
Jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej o aplikacji Farmable to zapraszam do odwiedzenia strony internetowej www.farmable.tech lub bezpośredniego kontaktu ze mną, Whatsapp: +48 693 068 523.
P.S. Ta aplikacja naprawdę się rozwija, wprowadzają zmiany i nowe rozwiązania, słuchając sadowników, bo aplikację zrobili prawdziwi sadownicy, tacy jak my.
Artykuł sponsorowany
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Pierwszy krok do podniesienia żyzności gleby
- Polskie jabłka wkrótce mogą trafić na rynek Mercosuru
- Własna woda w gospodarstwie nie powinna grozić karą
- Przed nami wyjątkowo mroźny weekend: nocami nawet -25°C!
- Ceny jabłek pod presją
- Ruszają kredyty preferencyjne dla rolników
- Premie dla młodych rolników 2026: kto dostanie 300 tys., a kto 200 tys. zł?

