Duże straty po przymrozkach mimo zraszania. Niepokojące sygnały z sadów
Polecane

Duże straty po przymrozkach mimo zraszania. Niepokojące sygnały z sadów

Po nocy z 26/27 kwietnia w kilku gospodarstwach w jednej z miejscowości pojawiły się poważne straty spowodowane przymrozkami, mimo zastosowania ochrony w postaci zraszania. Z relacji sadowników wynika, że pąki zostały uszkodzone przez niskie temperatury, co wskazuje na to, że zastosowane metody ochrony mogły okazać się niewystarczające.

Według wstępnych obserwacji, problem mógł wynikać z kilku czynników. Jednym z nich może być zbyt mała wydajność wody użytej do zraszania, co nie zapewniło odpowiedniej warstwy ochronnej przed przymrozkiem. Pojawiają się także głosy, że systemy mogły zostać uruchomione zbyt późno, przez co rośliny nie zdążyły się właściwie zabezpieczyć przed spadkiem temperatury.

Jeden z sadowników zwraca również uwagę na brak uwzględnienia tzw. temperatury mokrego termometru, która w praktyce lepiej odzwierciedla warunki rzeczywistego ryzyka przemarznięcia roślin podczas zraszania.

Na ten moment informacje pochodzą z około czterech gospodarstw w jednej miejscowości, jednak pojawiają się nieoficjalne sygnały, że podobne straty mogły wystąpić również w innych lokalizacjach.

Jak widać, nawet w gospodarstwach stosujących różne systemy ochrony, takich jak nadkoronowe zraszanie, również odnotowano uszkodzenia roślin, co może wskazywać na wyjątkowo niekorzystne warunki pogodowe w czasie przymrozków.

Sytuacja wymaga dalszej analizy, ponieważ skala strat oraz skuteczność zabezpieczeń mogą zależeć od wielu czynników – w tym momentu uruchomienia systemów, intensywności zraszania oraz lokalnych warunków mikroklimatycznych.

Na ten moment jednak obraz w terenie pozostaje niepokojący, a ocena pełnych strat będzie możliwa dopiero po dokładniejszych oględzinach upraw w najbliższych dniach.

Komentarze  

-2 #3 Abc 2026-04-28 07:19
Cytuję Leśnik:
Bo u nas sadownik nie może uruchomić zraszania wieczorem, tak jak w Niemczech, u nas trzeba zapłacić za każdy litr wody zużyty z założonej przez siebie studni głębinowej, mimo że ta woda trafia z powrotem do gruntu. Witamy w Polsce.

Według czubów z urzędu, w jabłkach tę wodę sprzedajesz...
Cytować
-2 #2 Abc 2026-04-28 07:15
Dzisjaj(27/28) dowaliło - przynajmniej u mnie.
Cytować
0 #1 Leśnik 2026-04-28 07:13
Bo u nas sadownik nie może uruchomić zraszania wieczorem, tak jak w Niemczech, u nas trzeba zapłacić za każdy litr wody zużyty z założonej przez siebie studni głębinowej, mimo że ta woda trafia z powrotem do gruntu. Witamy w Polsce.
Cytować

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły