Groźna muszka coraz bliżej Polski
Muszka owocanka południówka (Ceratitis capitata) od lat uchodzi za jednego z najgroźniejszych szkodników owoców na świecie. Choć dotychczas kojarzona była głównie z cieplejszym klimatem, w ostatnich latach coraz częściej pojawia się także w północnej części Europy. Niemieccy eksperci ostrzegają, że wraz ze zmianami klimatycznymi owad może stać się poważnym problemem również dla europejskich sadowników.
Na pierwszy rzut oka szkody powodowane przez muszkę są niemal niewidoczne. Wystarczy niewielkie nakłucie skórki owocu, aby rozpoczął się proces jego niszczenia. Samica składa jaja pod powierzchnią dojrzewających owoców, a po kilku dniach wylęgają się larwy, które żerują w miąższu. W efekcie owoce miękną, gniją i stają się podatne na rozwój grzybów oraz bakterii.
Dlaczego owocanka południowa jest nazywana „superszkodnikiem”?
Muszka pochodzi z terenów Afryki Subsaharyjskiej, ale obecnie występuje w wielu regionach świata. Może atakować od 200 do nawet 350 gatunków roślin.
Na liście zagrożonych upraw znajdują się między innymi:
- jabłka,
- gruszki,
- brzoskwinie,
- morele,
- wiśnie,
- kiwi,
- mango,
- owoce cytrusowe.
Tak szeroki zakres żywicieli sprawia, że owad jest wyjątkowo trudny do kontrolowania. Jak podkreślają specjaliści, atakuje praktycznie wszystkie rodzaje owoców, co czyni go jednym z najbardziej uniwersalnych szkodników sadowniczych.
Dodatkowym problemem jest niezwykle szybkie rozmnażanie. Samica może złożyć średnio około 300 jaj, a w sprzyjających warunkach nawet do 1000. Dzięki temu niewielka populacja owadów może w krótkim czasie spowodować poważne straty.
Jak muszka trafiła do Europy?
Główną drogą rozprzestrzeniania się gatunku jest międzynarodowy handel owocami. Zainfekowane owoce przewożone między krajami mogą zawierać jaja lub larwy, które następnie rozwijają się w nowych miejscach.
Zagrożenie zwiększa również turystyka. Podróżni przywożący owoce z regionów, gdzie występuje muszka śródziemnomorska, mogą nieświadomie przyczyniać się do jej dalszego rozprzestrzeniania.
Eksperci zwracają uwagę, że szczególnie narażone są miejsca, w których gromadzą się duże ilości resztek owoców – między innymi targowiska, hurtownie, wysypiska oraz kompostownie. To tam owady mogą znaleźć idealne warunki do rozwoju.
Niemcy już obserwują pojawienie się szkodnika
Choć muszka kojarzona jest przede wszystkim z południową Europą, w Niemczech nie jest zjawiskiem całkowicie nowym. Pierwsze przypadki szkód odnotowano już w latach 30. XX wieku.
W kolejnych dekadach pojawiały się lokalne inwazje, między innymi w rejonie Frankfurtu, Karlsruhe oraz nad Jeziorem Bodeńskim. Szczególnie znaczący był rok 2019, kiedy odnotowano większą aktywność szkodnika w południowych Niemczech.
Jednak prawdziwą uwagę specjalistów zwrócił rok 2023. Wtedy muszka śródziemnomorska została wykryta w wielu regionach sadowniczych Badenii-Wirtembergii. Największe szkody dotknęły uprawy jabłek, moreli oraz brzoskwiń.
Czy owad może zadomowić się na stałe w Europie?
Obecnie eksperci oceniają, że trwałe zasiedlenie przez muszkę jest nadal mało prawdopodobne. Powodem jest jej niska odporność na zimno. Jaja, larwy i poczwarki źle znoszą niskie temperatury, a długotrwałe mrozy mogą ograniczać możliwość przetrwania zimy.
Nie oznacza to jednak, że zagrożenie można całkowicie wykluczyć. Naukowcy coraz częściej obserwują, że pojedyncze populacje mogą znajdować miejsca zapewniające im ochronę przed zimnem – na przykład w cieplejszych mikroklimatach, w pobliżu zabudowań lub w osłoniętych terenach.
Zmiany klimatyczne sprzyjają rozprzestrzenianiu
Zdaniem ekspertów jednym z najważniejszych czynników zwiększających ryzyko jest ocieplenie klimatu. Łagodniejsze zimy i dłuższe okresy wysokich temperatur mogą stworzyć owadowi lepsze warunki do przetrwania i rozmnażania.
Organizacje zajmujące się ochroną roślin zwracają uwagę, że granica występowania muszki przesuwa się coraz dalej na północ Europy. Dla sadowników oznacza to konieczność dokładniejszego monitorowania upraw i szybkiego reagowania na pojawienie się szkodnika.
Zagrożenie dla gospodarki i handlu owocami
Problem nie ogranicza się jedynie do strat w sadach. Obecność muszki może prowadzić również do ograniczeń handlowych. Niektóre kraje, między innymi Stany Zjednoczone, Chiny i Japonia, traktują ten gatunek jako szkodnika kwarantannowego. Oznacza to, że eksport owoców z regionów dotkniętych występowaniem owada może wymagać dodatkowych kontroli i certyfikatów.
Na razie w Europie muszka pozostaje przede wszystkim sezonowym zagrożeniem. Jednak coraz cieplejszy klimat sprawia, że jej obecność może w przyszłości stać się znacznie częstsza, a walka z tym „superszkodnikiem” może być jednym z nowych wyzwań dla europejskiego sadownictwa.
fot. Postać dorosła owocanki południówki: z lewej samica (fot. UGA 1317085, Scott Bauer, USDA Agricultural Research Service, Bugwood.org), z prawej szczegóły budowy głowy samca (fot. UGA1317083, USDA ARS Photo Unit, USDA Agricultural Research Service, Bugwood.org), za: gov.pl
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- 15 lipca mija termin na złożenie wniosków o płatność w ramach trzech interwencji pszczelarskich
- Zniszczone uprawy przez pogodę? Zgłoś straty, aby nie stracić dopłat
- Groźna muszka coraz bliżej Polski
- Dopłaty do nawozów: 66 mln euro dla polskich rolników. Rząd zdecyduje, czy zwiększyć pomoc
- Opad czerwcowy, dokarmianie i walka o kaliber – aktualna sytuacja w sadzie Szymona Mokosy
- Nekrotyczna plamistość liści na jabłoni – wyjaśniony problem
- Nad Polskę nadciągają gwałtowne burze, grad i ulewy

