Rolnicy mogli przepłacać za ciągniki i części. UOKiK rozbił 11-letnią zmowę dealerów maszyn rolniczych
Przez ponad dekadę rolnicy kupujący ciągniki, kombajny i części do maszyn rolniczych mogli nie mieć dostępu do rzeczywistej konkurencji cenowej. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wykrył porozumienie pomiędzy spółką AGCO oraz dealerami marek Valtra, Fendt i Massey Ferguson. Na uczestników zmowy nałożono kary o łącznej wartości blisko 136 mln zł.
Według ustaleń UOKiK niedozwolone praktyki trwały aż 11 lat – od 2012 do 2023 roku. W tym czasie dealerzy mieli dzielić między siebie rynek, ustalać zasady obsługi klientów i wymieniać się informacjami dotyczącymi cen.
Rolnicy kierowani do „swoich” dealerów
Mechanizm działania miał wyglądać tak: rolnik zainteresowany zakupem ciągnika marki Valtra, Fendt lub Massey Ferguson kontaktował się z kilkoma dealerami, licząc na znalezienie najkorzystniejszej oferty. Jednak zamiast rywalizacji cenowej miał często otrzymywać informację, że powinien skontaktować się ze sprzedawcą właściwym dla jego regionu.
Jeżeli klient próbował kupić maszynę poza przypisanym mu obszarem, inni dealerzy mieli przedstawiać mniej atrakcyjne warunki albo całkowicie rezygnować z przygotowania oferty.
– Przez wiele lat rolnicy byli przydzielani do konkretnego sprzedawcy, a jeśli chcieli kupić ciągnik czy kombajn u innego dealera, byli zniechęcani jeszcze wyższymi cenami – wskazał prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Podział rynku i wymiana informacji o cenach
Jak ustalił urząd, uczestnicy porozumienia mieli ustalić, którzy dealerzy obsługują klientów z konkretnych części kraju. Pozostali sprzedawcy nie powinni konkurować o tych klientów bez zgody właściwego dealera oraz AGCO.
W praktyce oznaczało to ograniczenie możliwości wyboru dla rolników. Dealerzy mieli także przekazywać sobie informacje dotyczące zapytań ofertowych i poziomu cen, tak aby klient poszukujący tańszej oferty poza swoim regionem nie otrzymał konkurencyjnej propozycji.
Zmowa początkowo obejmowała markę Valtra, a od 2018 roku także Fendt oraz Massey Ferguson. W przypadku Valtry i Fendta dotyczyła również sprzedaży części zamiennych.
AGCO miało kontrolować dealerów
Z ustaleń UOKiK wynika, że spółka AGCO, będąca importerem i hurtowym dystrybutorem maszyn tych marek w Polsce, miała odgrywać istotną rolę w funkcjonowaniu porozumienia.
Firma miała monitorować zachowania dealerów, pośredniczyć w przekazywaniu klientów oraz reagować, gdy któryś ze sprzedawców próbował oferować maszyny poza przypisanym terenem.
Według urzędu AGCO wykorzystywało także politykę rabatową – dealerzy naruszający ustalone zasady mieli być pozbawiani części preferencji handlowych.
Kary dla firm i menedżerów
Łączna wartość kar nałożonych przez Prezesa UOKiK wyniosła:
135 835 906,25 zł.
Najwyższe sankcje otrzymały:
- AGCO – 82,7 mln zł,
- Agrolmet – 16,8 mln zł,
- Agravis Technik Polska – 12,3 mln zł,
- Agrotechnik – 10,4 mln zł.
Kary otrzymali również pozostali dealerzy:
- Agronom – 3,86 mln zł,
- Euromasz – 3,61 mln zł,
- Lukpol Agro – 2,41 mln zł,
- Agrimar – 1,97 mln zł,
- Agro-Marek – 909 tys. zł.
Odpowiedzialność poniosło także pięciu menedżerów. Łączna wysokość kar nałożonych na osoby fizyczne wyniosła ponad 850 tys. zł.
Decyzja UOKiK nie jest jeszcze prawomocna. Przedsiębiorcom przysługuje możliwość odwołania do sądu.
Dealer ujawnił zmowę i dostał niższą karę
W trakcie postępowania spółka Agrotechnik skorzystała z programu łagodzenia kar (leniency). Firma przekazała urzędowi informacje i dowody dotyczące podziału rynku.
Ponieważ współpraca rozpoczęła się już po wszczęciu postępowania, UOKiK nie odstąpił całkowicie od kary, ale obniżył ją o połowę.
To kolejna zmowa na rynku maszyn rolniczych
To nie pierwsza sprawa UOKiK dotycząca ograniczania konkurencji przy sprzedaży sprzętu dla rolników. Wcześniej urząd prowadził postępowania dotyczące marek Claas, a także New Holland, Case i Steyr.
UOKiK przypomina, że przedsiębiorcy uczestniczący w nielegalnych porozumieniach mogą otrzymać kary sięgające nawet 10 proc. rocznego obrotu, a menedżerowie odpowiedzialni za zmowy – do 2 mln zł.
Dla rolników oznacza to, że w przypadku podejrzenia nieuczciwych praktyk przy sprzedaży maszyn lub części mogą zgłaszać takie sygnały do urzędu.
Nie przegap najnowszych wiadomości
{source}[[a href="/sadownicy-poluja"]]Sadownicy polują[[/a]]{/source}
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Rolnicy wstrzymują zakupy ciągników
- Jabłka krajeńskie z unijną ochroną. Duża szansa dla sadowników i regionu
- Eksport polskich jabłek wyraźnie hamuje. Lipiec z dużym spadkiem sprzedaży
- Rolnicy mogli przepłacać za ciągniki i części. UOKiK rozbił 11-letnią zmowę dealerów maszyn rolniczych
- W nocy zniknęło 400 kg wiśni! Sadownik stracił owoce warte tysiące złotych
- Ursus zjeżdżał na pole i doszło do zderzenia. Rolnik trafił do szpitala
- Rolnicy biją na alarm: diesel przekroczył 8 zł. Jest pilny apel o większy zwrot akcyzy

