Korzyści płynących z zastosowania popularnego „kurzaka” tłumaczyć nie trzeba. Niestety, do jego rozrzucenia potrzeba specjalistycznych maszyn, a nie każdy takie posiada. Alternatywą może być granulowany obornik kurzy, bo wysiewamy go za pomocą zwykłego rozsiewacza. Szczegóły wyjaśniał nam producent granul, Pan Paweł Piechel.

Rola materii organicznej w glebie jest nie do przecenienia. Niestety, obornik, który wnosi do gleby największą ilość składników pokarmowych oraz substancji organicznej, ciężko jest pozyskać w zagłębiach sadowniczych. Często dowożony jest z odległych miejsc, przez co rosną jego koszty. Również aplikacja obornika nie jest łatwa i wymaga użycia ładowarki lub TUR-a oraz rozrzutnika.

Dużo łatwiej zastosować jest obornik granulowany. Jednym z oferentów takiego produktu jest firma BIOEKO, posiadająca w ofercie obornik granulowany ROLPOWER. Może być stosowany pod nowe nasadzenia oraz sady  już istniejące.

Surowcem do jego produkcji jest pomiot ptasi. Nawóz może być rozsiewany tarczowym rozsiewaczem nawozowym, jaki znajdziemy w prawie każdym gospodarstwie. Rozmiar granuli mieści się w zakresie 5-8 mm.

Jak podaje producent, rozsiewając go wnosimy do gleby: azot – 3,5-4,2%, fosfor – 2,5-3%, potas – 1,5-2% oraz wapń – 2,5% i magnez – 0,7% a także substację organiczną – 60-75%.

W przeciwieństwie do świeżego obornika ten może być składowany, należy zapewnić mu tylko osłonę od słońca i wody.

– Obornik  pozyskiwany jest z ferm wolnowybiegowych, kompostujemy go, następnie suszymy powietrzem (nie używamy suszarni), później przechodzi proces granulacji. W końcowym etapie wysoka temperatura likwiduje niepożądane patogeny, nasiona chwastów czy też jaja albo młode stadia owadów – wyjaśnia Pan Paweł. Jest to kolejna przewaga nad obornikiem świeżym, z którym wnosimy na pola te niepożądane elementy.

W przypadku aplikacji na murawę w istniejącym sadzie należy uważać na kontakt granul z drzewkiem, ponieważ może to grozić fitotoksycznością, identycznie, jak przy rozrzucania obornika świeżego.

Granule nawozu rozpuszczają się bardzo szybko, jeśli tylko mają kontakt z wodą. Jednak w naturalnych warunkach, po wymieszaniu ich z glebą, rozkład następuje dużo wolniej, dzięki czemu stopniowo uwalniane są składniki pokarmowe, a materia organiczna z niej staje się buforem wody, magazynując ją w okresach obfitości i stopniowo oddając w czasie deficytu.

Nawóz dostępny jest w big bagach po 1200 kg, dzięki czemu jego transport oraz załadunek do rozsiewacza jest bardzo prosty.

Stosując go przed założeniem sadu należy wysiać 3 tony na hektar i wymieszać z wierzchnią warstwą gleby. Poleca się stosować go przed przedplon. Możemy również wysiać nawóz w pasy herbicydowe, wówczas jednak należy zredukować proporcjonalnie dawkę. Decydując się na aplikację w rosnącym już sadzie nie powinniśmy natomiast przekraczać 2 kg na 10m2 powierzchni.