Przemysł staniał, ale sadownicy są spokojni
Od kilku dni między sadownikami i pośrednikami krążyła pogłoska o obniżce cen jabłek przemysłowych. Dziś plotka okazała się niestety faktem. Cena na punktach skupu spadła do 0,55 – 0,58 zł/kg.
Obniżka ta, z punku widzenia ekonomii jest zupełnie niezrozumiała. Podaż surowca zaledwie nieco zwiększyła się wraz ze zbiorami Gali i Lobo. Popyt natomiast pozostaje na tym samym – niezmiennym, wysokim poziomie.
Zdaniem sadowników chodzi o to, aby jabłka, które ewentualnie są przetrzymywane w gospodarstwach szybko trafiły na punkty skupu. Następnie na przetwórnie, ponieważ zakłady pracują „na pół gwizdka” z powodu deficytów towaru. Większość jest zdania, że to celowy zabieg mający na celu zwiększenie dostaw. Według nich, ceny szybko wrócą do poziomu sprzed obniżki.
Jeszcze w piątek niektóre punkty oferowały 64 grosze netto za kilogram jabłek przemysłowych. Przeczytaj---------> Przemysł coraz droższy – stawki dochodzą do 63 groszy
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Taniej niż mogłoby być – rząd o skutkach pakietu stabilizacyjnego dla cen paliw
- Poranny przymrozek zaskoczył. Najzimniej od Wielkanocy
- Wiśnia w pełni kwitnienia – ochrona, dokarmianie i strategia na przymrozki
- Przymrozki – najgorsze przed nami
- Grusza Konferencja w systemie Mikado – zalecenia na okres kwitnienia i przymrozków
- Kwitnienie truskawki w tunelu – kluczowy moment dla plonu i jakości owoców
- Większy plon, lepsza jakość – kompleksowe nawożenie porzeczki


Komentarze
Jeszcze chętnie posłuchałbym o Polskim Holdingu Rolniczym ( czy co tam Ardanowski obiecał powołać do życia w misji ratowania polskiego rolnictwa), cenach minimalnych i innych komunistycznych pomysłach.
Ludzie kochani, obudźcie się...
Nie chodzi o politykę i słowa / działania wielkich polityków , bo te rzadko rzeczywiście pomagają. Ale o pamięć i naukę z poprzedniego sezonu i wielu poprzednich lat. Sadownicy wiedzą które skupy woziły do Niemca i wprost drwiły z dostawców. Wiemy kto straszył że się wyprowadzą na Ukrainę. W tym roku można niektóre skupy omijać. Inaczej nie będzie nauczki i za rok znów się obudzimy w koszmarnym świecie, gdzie wszyscy będą gardzić sadownikiem.
Handluje sporo lat i uwierz mi na słowo: predzej za Polakiem będziesz chodził, żeby łaskawie wypłacił należne Tobie pieniadze (jakie by one nie były)niż Niemca/Austriaka. Ukrainca też możesz wstawić w poprzednim zdaniu w miejsce Polaka.
Jeszcze chętnie posłuchałbym o Polskim Holdingu Rolniczym ( czy co tam Ardanowski obiecał powołać do życia w misji ratowania polskiego rolnictwa), cenach minimalnych i innych komunistycznych pomysłach.
Ludzie kochani, obudźcie się...
Warto sobie przypomnieć, co w zeszłym roku się działo i do jakiego upokorzenia zmuszono sadowników. Oczywiście, niby nikt nie zmuszał do oddawania jabłek w takiej cenie... tylko np. banki wzywające do spłaty kredytów. Buta i bezczelność przetwórni zapadła nam w pamięć.
Marzy mi się, żebyśmy w Polsce wozili jabłko przetwórcze do małych , polskich przetwórni... a butny "Niemiec" musiał kupić większość surowca od innych. Żeby nie miał monopolu. A gdy zechce przenieść się na Ukrainę... wolna droga :)
Teraz trzepie gruchę...idareda potem
Będzie taniej...zaraz sampion się zacznie s tego jest full
W kolejkę o 5 rano trza stanąć jak w zeszłym roku