Tuż po przerwie świątecznej na rynkach hurtowych największym popytem cieszyło się Lobo i Cortland. Popyt i zainteresowanie kupców windowały cenę. Ceny jednej i drugiej odmiany osiągały nawet 65 zł za 15 kilogramową skrzynkę, co daje 4,33 zł/kg. Jest to cena wysoka, jak na sprzedaż hurtową.

W przypadku Boskoopa i gruszki Konferencji mieliśmy do czynienia z podobnym mechanizmem. Z tą jednak różnicą, że popyt windował ceny do momentu, aż podaży nie zwiększył import z Holandii. W efekcie ceny na rynkach hurtowych spadły. Od jakiegoś czasu ceny w Holandii wzrosły do takiego poziomu, że import stał się nieopłacalny. Dlatego też krajowa gruszka zaczęła osiągać także bardzo dobre ceny. Nawet nieco 4,00 zł/kg w hurcie, co zadowala producentów.

Obecnie zarówno kupujący, którzy zajmują się detalem, jak i Ci którzy dalej sprzedają hurtowo, bądź zajmują się przerzutem owoców, kierują swój wzrok ku tańszym odmianom. Przedsiębiorca, który kupuje w hurcie po 4,00 zł/kg, będzie „kilował” po 6,00 zł/kg, co jest już dla konsumenta stawką niemałą. Hurtownik kupioną za 60 zł skrzynkę nie sprzeda taniej jak za 65 zł, co z kolei daje jeszcze wyższą cenę w detalu.

Tym sposobem wszyscy kupujący przenieśli się na popularne, nieco tańsze odmiany jak Ligol, Szampion, Jonagored, Elise. Te mogą kupić w najlepszej jakości po 30 zł za skrzynkę, czyli 2,00 zł/kg. Daje to znacznie niższe ceny w detalu i możliwości do dalszego przerzutu.

W efekcie popyt na tańsze jabłka podniósł ich ceny. Zastanawiające, czy aktualne stawki Lobo, Cortlanda i Konferencji zostaną na niezmienionym poziomie czy mniejsze zainteresowanie przyczyni się do spadku ich cen.

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin